Wiceprezydent Łodzi: "Polityka państwa jest chora!" Radni chcą więcej pieniędzy na szkoły

Tomasz Trela przekonywał na konferencji prasowej, że Subwencja oświatowa z budżetu państwa nie wystarcza na opłacenie podstawowych kosztów pracy łódzkich szkół.

Jak mówił wiceprezydent Łodzi, rządowa subwencja oświatowa rośnie wolniej niż wydatki na edukację, które są nakładane na samorządy. Dodał, że w tym roku luka wyniosła już 254 milionów złotych.

- To jest kwota, za którą miasto mogłoby wybudować 250 szkolnych boisk wielofunkcyjnych, albo wyremontować 500 sal gimnastycznych – wyliczał na konferencji prasowej.

Czytaj też: Reforma edukacji tak się udała, że trudno ustalić nawet to, ile mamy podstawówek

Wiceprezydent Łodzi przygotował projekt specjalnej rezolucji Rady Miasta. Radni występują w niej o zwiększenie środków przeznaczanych na edukację. 

Dotychczasową politykę państwa Trela określił mianem „chorej”.

- Na samorządy są zrzucane dodatkowe zadania i kompetencje, ale w ślad za tym nie idą pieniądze – krytykował.

W kwietniu tego roku wiceprezydent Łodzi wypowiadał się też w sprawie podwyżek dla nauczycieli. - Nie neguję podwyżek, przeciwnie uważam, że nauczyciele powinni zarabiać więcej, ale dlaczego znów to samorząd musi szukać na nie pieniędzy w swoim budżecie? Nasza subwencja oświatowa jest wyższa niż przed rokiem, ale i zadań jest więcej, a co za tym idzie wydatków przybyło - argumentował.

Przytoczył przy tym wyliczenia Związku Miast Polskich z których wynika, że w skali kraju samorządom na podwyżki brakuje 600 milionów zł.

DOSTĘP PREMIUM