Dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego dla osoby z niepełnosprawnością jedynie raz na 5 lat?

Anna Wanaks jest mamą dorosłego syna z autyzmem. Bardzo jej zależało, by syn mógł wyjechać na turnus, w trakcie którego miałby rehabilitację. Niestety, dofinansowania nie dostała.

Matka wystąpiła do Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie z prośbą o wsparcie dla syna, by mógł, tak, jak to bywało wcześniej, wziąć udział we współfinansowanym przez PFRON turnusie rehabilitacyjnym. Dostała jednak odmowną odpowiedź.

Urzędnicy napisali, że mają bardzo ograniczone środki i wprowadzili określone zasady przydziału środków z PFRONu. „(…) w 2018 roku wprowadzono zasadę pierwszeństwa w uzyskaniu dofinansowania dla osób, które ostatnie dofinansowanie otrzymały pięć lat wstecz, tj. w roku 2013 i latach wcześniejszych. Pani tego warunku nie spełnia” - wyjaśnili w piśmie.

Czytaj też: Niepełnosprawny 10-latek potrzebuje windy. Jest dofinansowanie, ale rodzina nie ma jak dołożyć 16 tys

Pani Anna nie jest w stanie sama zapłacić za turnus – nie pracuje, siedzi z synem w domu. Turnus to koszt rzędu co najmniej 4 tysięcy zł. - Nie mam takich pieniędzy, by wyłożyć je jednorazowo – dodaje. Problem z turnusami i dofinansowaniem do nich jest powszechnie znany. Pod postem pani Anny  w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy, również rodziców z innych miast, którzy też nie dostali wsparcia.

Dzieci na turnusach rehabilitacyjnych uczą się wielu rzeczy. - To nie jest tylko terapia ruchowa. One uczą się też przebywać w grupie rówieśników, uczą się radzić sobie z nieprzewidzianymi bodźcami, np. głośnymi dźwiękami. Uczą się też rozmowy i walki z przeciwnościami – wyjaśnia jedna z matek, Anna Ochalska. W jej przypadku, by zagwarantować córce najlepsze warunki do rehabilitacji, mąż wyjechał do pracy za granicę. – Jest to kosztem naszej rodziny, bo córka na co dzień potrzebuje domu, potrzebuje mamy i taty – dodaje nasza rozmówczyni. Dzięki zarobkom męża może pojechać z córką na turnus nawet wtedy, gdy nie dostanie dofinansowania z centrum pomocy rodzinie.

Dlaczego przyznaje się dofinansowanie tylko raz na 5 lat?

Jak informuje dyrektor Agata Łuzdowska, zastępca dyrektora w Warszawskim Centrum Pomocy Rodzinie, w tym roku na turnusy rehabilitacyjne dla niepełnosprawnych (w części przypadków jeżdżą razem z opiekunami)Warszawa  ma 2,4 mln zł. - O zasadach przyznawania środków decyduje komisja do spraw rozpatrywania wniosków złożona z pracowników WCPR oraz dwóch osób niepełnosprawnych - informuje A. Łuzdowska.

Jak było przed rokiem? - Pod uwagę brany był dwuletni okres korzystania z dofinansowania, w pierwszej kolejności otrzymali je wnioskodawcy ze znacznym stopniem niepełnosprawności - słyszymy od urzędników. W tym roku Komisja zdecydowała jednak, że będzie inaczej i że w grę wchodzą tylko wnioski sprzed co najmniej 5 lat.

Dyrektor Agata Łuzdowska zwraca uwagę na to, że realnie pieniędzy jest coraz mniej.
- Występuje tendencja spadkowa liczby pozytywnie zrealizowanych wniosków, pomimo spadku liczby wnioskodawców. Jest to spowodowane wzrostem kwoty przeznaczonej na dofinansowanie, a wymuszonej wzrostem przeciętnego wynagrodzenia, które jest podstawą wyliczania kwoty dofinansowania - przekazało nam Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie.

Czyli mówiąc inaczej, ceny idą w górę, przeciętne wynagrodzenie rośnie, a kwoty, które WCPR dostaje z PFRON są mniej więcej takie same jak w poprzednich latach. W efekcie – na pomoc może liczyć mniej osób. Dla przykładu, w 2013 roku zrealizowano 3366 wniosków, w 2014 – 2627, w 2017 – 2254, a w 2018 wystarczyło pieniędzy na realizację 2136 wniosków od osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

DOSTĘP PREMIUM