"Koszmar" - kibice podsumowali mecz z Senegalem. "Narzekają na skład, Nawałkę, obwiniają Krychowiaka"

W pierwszym meczu rosyjskiego mundialu - Polacy przegrali z Senegalem. Liderami "naszej" grupy są nasi dzisiejsi rywale oraz Japonia, po wygranej z Kolumbią 2:1.

Jak relacjonuje z Moskwy reporter TOK FM Przemysław Pozowski, część polskich kibiców - rozczarowanych meczem - nie czekała do ostatniego gwizdka, przed końcem spotkania opuszczała stadion.

Rozczarowani kibice krótko podsumowali inauguracyjne spotkanie biało-czerwonych - "koszmar". - Zaczynają się narzekania na skład, na trenera Nawałkę, kibice obwiniają Grzegorza Krychowiaka. Zadałem pytanie, czy warto było te półtora tysiąca kilometrów jechać do Moskwy. Mówili że warto, ale chyba tylko... na wycieczkę - mówił Pozowski.

Według kibiców z Polski mecz z Senegalem przypominał to, co działo się w 2006 roku, czyli przegraną z Ekwadorem w MŚ w Niemczech oraz mecz z Koreą Płd. podczas mundialu w 2002 roku, rozgrywanego w Japonii i Korei Południowej.

- A kibice Senegalu opuszczali stadion radośni, uśmiechnięci od ucha do ucha - podsumował reporter TOK FM.

Miało być inaczej

Kibice z nadziejami czekali na mecz z Senegalem. Obrońca Thiago Cionek zapewniał przed rozpoczęciem meczu, że polska drużyna jest gotowa na walkę przez 90 minut.  - To drużyna bardzo silna, fizyczna, wykorzystuje kontrataki. Analizowaliśmy ich mocne strony. Jesteśmy przygotowani - mówił polski obrońca o Senegalczykach.

Niestety to Cionek jest autorem gola samobójczego, po którym biało-czerwoni przegrywali 0:1.

W 60 minucie było już 0:2 dla Senegalu po strzale Mbaye Nianga. Duży udział w golu mieli polscy piłkarze.Zaczęło się od błędu Grzegorza Krychowiaka, potem było nieporozumienie między Szczęsnym i Bednarkiem i 0:2 dla Senegalczyków.

Bramkę kontaktową - tuż przed końcem spotkania - strzelił Grzegorz Krychowiak.

W pierwszym spotkaniu "naszej" grupy H Japonia wygrała z Kolumbią 2:1.

Kolejny mecz Polaków - z Kolumbią - w niedzielę (24 czerwca).

DOSTĘP PREMIUM