Katowice dopłacą rodzicom do zatrudnienia niani. I to sporo. "To nie jest kampania wyborcza"

Katowice dopłacą rodzicom, którzy do opieki nad dziećmi, chcą zatrudniać nianie. Rodzice przez 10 miesięcy będą otrzymywać po 1800 złotych. Pieniądze pochodzą z UE.

Władze Katowic mają pieniądze na dopłaty dla 50 opiekunek dla dzieci do lat trzech, które nie uczęszczają do przedszkola ani żłobka. Przez 10 miesięcy rodzice dostawać będą po 1800 zł. W zamian muszą podpisać z nianią umowę na pełny etat na rok, od której odprowadzane będą składki na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne.

- Czy to jest związane z kampanią wyborczą? Czemu teraz, a nie wcześniej? - zapytała prezydenta Katowic reporterka TOK FM Daria Klimza-Stepień.

Marcin Krupa zapewnia, że nie o zbliżające się wybory chodzi. - To jest związane z dość dużym opóźnieniem uruchomienia środków unijnych. Swoje projekty już dawno mieliśmy przygotowane, ale środki dopiero zostały uruchomione, więc możemy działać - wyjaśnia prezydent Katowic.

"Wszystko lege artis. Żadnej szarej strefy"

W sprawie dofinansowania można się zgłaszać do wydziału polityki społecznej katowickiego Urzędu Miasta.

Co ważne, to rodzice decydują, jaką nianię zatrudnić. Jak stwierdził Marcin Krupa, "będzie przeprowadzona wstępna weryfikacja, ale nie będzie ona decydować decyzyjna w kwestii przyznania środków". -  Ponieważ to rodzice biorą na siebie odpowiedzialność za wynajęcie konkretnej osoby do opieki nad swoimi dziećmi - podkreślił prezydent.

Także rodzice biorą odpowiedzialność, za dopełnienie wszystkich formalności dotyczących legalnego zatrudnienia opiekunki. A to m.in. opłacenie składki ZUS. - My tylko dopłacamy do utrzymania takiej niani. Cała reszta spraw związanych z zatrudnieniem leży po stronie rodziców - wszystko lege artis, żadnej szarej strefy - mówił prezydent Krupa.

Katowice nie są pierwszym miastem w województwie śląskim, które zdecydowało się na dofinansowanie. Dopłaty dla opiekunek zastosowano m.in. w Częstochowie i Sosnowcu.

DOSTĘP PREMIUM