Piłki plażowe i parasole w barwach narodowych i z godłem - takie gadżety przygotował lubelski IPN

Plażowe gadżety w biało-czerwonych barwach i z godłem narodowym to pomysł lubelskiego oddziału IPN. Urzędnicy tłumaczą, że mają one popularyzować naukę historii wśród dzieci.

O „gadżetach edukacyjnych” poinformował nas jeden ze słuchaczy, który ma związki z lubelskim IPN-em. Pomysł wypuszczenia piłek plażowych z polskim godłem uznał za niesmaczny.

To, że takie piłki rzeczywiście są, potwierdził nam sam IPN.

Pomysł na taką formę edukacji skomentował na Twitterze m.in. były minister obrony, Tomasz Siemoniak (PO). - Minister Błaszczak będzie produkował z pieniędzy na wojsko śpiewająco-gadające ławki, to i IPN może wytwarzać piłki plażowe. Następny krok to parawany - napisał Siemoniak. Inny z internautów dodał: „Parawany obronno - zaczepne w kolorach narodowych z wizerunkami żołnierzy wyklętych”.

Wśród komentarzy pojawiły się opinie, że pomysł IPN przejawia brak szacunku dla barw narodowych.

- Plażowy IPN. Konkurs na infantylny pomysł roku rozstrzygnięty! – napisał jeden z użytkowników Twittera.

 Lato z IPN, więc i piłka na plażę?

 - Ostatnio bardzo często dostawaliśmy zapytania od placówek przedszkolnych i szkolnych na temat naszej oferty edukacyjnej dla dzieci. Biorąc to pod uwagę, postanowiliśmy dostosować nasze działania i pozytywnie odpowiedzieć na rosnące  apetyty historyczne wśród najmłodszych – wyjaśnił rzecznik IPN, Dawid Florczak.

Rzecznik lubelskiego oddziału IPN tłumaczył, że projekt nazywa się "Lato z IPN". Ma polegać na promowaniu wśród dzieci historii, poprzez zajęcia na świeżym powietrzu.

- Piłka plażowa kojarzy się z latem i zajęciami na zewnątrz. Nie jest to jednak jedyny gadżet, którym będziemy chcieli uatrakcyjnić zajęcia z przedszkolakami, ponieważ planujemy również zamówienie m.in. puzzli i zestawów do gry w domino. Trzeba pamiętać, że jest to wyłącznie element dodatkowy, który ma pomóc w prowadzeniu zajęć z przedszkolakami. Stosowanie w tym wypadku książek naukowych, popularnonaukowych i tradycyjnych form przekazu, które trafiają do młodzieży i dorosłych, mijałoby się z celem - tłumaczył Florczak.

Dodał, że IPN uważa, że „warto pielęgnować zainteresowanie dzieci i pomóc im w odkrywaniu kolejnych kart historii”.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że za pomysłem stoi dr. hab. Tomasz Panfil. Niedawno głośno było o jego opinii, którą podzielił się na łamach „Gazety Polskiej”. Napisał, że „po agresji Niemiec sytuacja Żydów nie wyglądała bardzo źle".
 
Tomasz Panfil pełni obowiązki naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej w lubelskim IPN i właśnie jemu podlegają działania edukacyjne, podejmowane przez IPN.

Co mówi prawo o używaniu symboli narodowych?

Ustawa z 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych - art. 15: Godło i barwy Rzeczypospolitej Polskiej są umieszczane, a hymn Rzeczypospolitej Polskiej wykonywany lub odtwarzany w sposób zapewniający im należną cześć i szacunek.
 

 

DOSTĘP PREMIUM