Posłowie muszą nagle wrócić z wakacji. Rząd PiS zdecydował, że mają się zająć palącym problemem

W środę odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Gabinet Mateusza Morawieckiego chce, by posłowie jak najszybciej zajęli się przepisami dotyczącymi wysypisk śmieci.

Decyzję o zwołaniu dodatkowego posiedzenia krytykuje Platforma Obywatelska i Nowoczesna. Jak tłumaczą - w ogóle nie byłoby potrzeby zwoływania dodatkowego posiedzenia, gdyby Sejm pracował normalnie.

Od początku roku posłowie spotykają się średnio raz w miesiącu, a i nawet te jedyne posiedzenia są skracane do dwóch lub trzech dni. A to powoduje, że jeśli rząd chce, by parlament pilnie zajął się projektami, to musi właśnie prosić o zwołanie dodatkowego posiedzenia.

Wysypiska śmieci i odwołanie marszałka Kuchcińskiego (PiS)

- Dobrze by było, gdybyśmy wrócili do zwyczajowego spotykania się co dwa tygodnie. To pozwala lepiej zaplanować prace i uniknąć robienia posiedzeń "na siłę" - oceniła wicemarszałkini Małgorzata Kidawa-Błońska (PO).

Sejm na posiedzeniu w trybie pilnym zajmie się przepisami dotyczącymi wysypisk.

Wicemarszałkini Barbara Dolniak nie widzi jednak potrzeby tak nagłych prac. - Ustawa dotycząca inspekcji ochrony środowiska ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r., a jeden z przepisów nawet w 2020 r. No więc gdzie tutaj przymiot "pilny"?

Zgodnie z regulaminem na najbliższym posiedzeniu Sejm musi zająć się wnioskiem opozycji o odwołanie marszałka Kuchcińskiego.

W wielu miastach Polski płoną śmieci. Co wiemy o pożarach wysypisk odpadów?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM