Marek Borowski do Karola Karskiego: Putin tak samo odpowiada na zarzuty o łamanie demokracji

- UE ma problem z krajami, które odchodzą od przestrzegania unijnych zasad i wartości, bo kiedy Unię zawiązywano, nie przewidziano, że coś takiego może się zdarzyć - mówił w TOK FM senator Marek Borowski.

Nie milkną echa niedawnych wypowiedzi Grzegorza Schetyny i Rafała Trzaskowskiego z PO. Politycy sugerowali, że jeżeli PiS utrzyma się przy władzy, Polska dostanie prawdopodobnie mniejsze pieniądze z budżetu UE. Ma to być konsekwencja konfliktu naszego kraju z Komisją Europejską, dotyczącego przestrzegania zasad praworządności. Przewodniczący Platformy oraz kandydat na prezydenta Warszawy przekonywali, że jeżeli PO dojdzie do władzy, to Polska odzyska zamrożone środki.

Na polityków spadła fala krytyki ze strony PiS i oskarżenia o wymykające się procedurom, zakulisowe rozgrywki.

Takie stawianie sprawy skrytykował też Leszek Miller.  -  Trzaskowski naraził się na atak, który będzie mu towarzyszył już zapewne do końca kampanii. Poza tym, powiedział coś na wyrost - nowa perspektywa finansowa, gdzie te środki będą przydzielane, rozpoczyna się dopiero za dwa lata. Obecne pieniądze są już rozdysponowane. Nie wiem na jakiej zasadzie Trzaskowski opowiada, że dogadał się co do pieniędzy, które dopiero będą decydowane - ocenił w TOK FM.

To pomysł Unii, nie nasz

Swoich partyjnych kolegów broniła w Rozmowach w TOK-u posłanka Joanna Mucha.

- Nie ma żadnych zakulisowych rozgrywek, bo to jest propozycja Komisji Europejskiej. Została przedstawiona razem z  propozycją podziału środków budżetowych. Wyraźnie mówiono wtedy, że jeżeli będzie przestrzegana praworządność, to środki będą uruchamiane. W przeciwnym razie, pieniądze będą czekały na koncie na spełnienie tego warunku - przypomniała.

- Sytuacja jest prosta: jeżeli Polską będą rządziły siły demokratyczne, to będzie państwem praworządnym. Jeśli nadal będzie rządził PiS, Polska będzie coraz mniej praworządnym państwem, a pieniądze z UE prawdopodobnie “mrożone” - dodała.

Wypowiedzi przeciw państwu

Zdaniem Karola Karskiego z PiS, słowa polityków PO należy jednak interpretować jako działanie na szkodę kraju.

- Mamy do czynienia z sytuacją, w której Grzegorz Schetyna liczy na to, że zostaną zamrożone środki dla Polski. Platforma wpisuje się w scenariusz działania przeciwko swojemu krajowi już od dawna - posłowie PO głosowali za rezolucją uruchamiającą art.7. Cały czas mamy do czynienia z wypowiedziami posłów PO przeciw własnemu państwu - krytykował.  

- A może przeciw łamaniu zasad praworządności? -  pytała prowadząca audycję Dominika Wielowieyska.

Karski przekonywał jednak, że Polska jest jednym z najbardziej praworządnych państw w UE.  Argumentował, że mamy jeden z wyższych wskaźników wykonywania orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz cieszymy się wolnością słowa i zgromadzeń. Stwierdził też, że zasady przestrzegania praworządności powinny zostać przez UE precyzyjniej określone.

Brak mechanizmów obronnych

Jedak zdaniem senatora Marka Borowskiego, zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski są bardzo precyzyjne.

 - Łamanie konstytucji przy Trybunale Konstytucyjnym, likwidowanie trójpodziału władzy i niezależnego sądownictwa, rozpędzenie Sądu Najwyższego - to wszystko zostało przez Komisję Europejską położone na stole, te zarzuty są konkretne. Putin, na zarzuty o łamanie demokracji, też odpowiada, że Rosja jest najbardziej demokratycznym krajem w świecie - skomentował.

Jak mówił Borowski, UE ma problem z krajami, które odchodzą od przestrzegania unijnych zasad i wartości, bo kiedy Unię zawiązywano, nie przewidziano, że coś takiego może się zdarzyć i że te wartości będą łamane “w sposób tak bezczelny”.

-  I dlatego nie wpisała w traktaty mechanizmów obronnych - wyjaśnił.

To, że kary finansowe powiązane z zasadami przestrzegania praworządności, faktycznie zaczną obowiązywać, nie jest przesądzone.

Jednak zdaniem Marka Borowskiego, nawet jeżeli środki z Unii nie zostaną zamrożone, to problem polega też na tym, że będziemy w UE osamotnieni i nie będziemy w stanie załatwiać naszych spraw. - Nie damy rady budować koalicji pomagających wygrać nasze interesy - przestrzegał.

Zobacz wideo z audycji:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM