Europo, nie odpuszczaj! - pod takim hasłem upływa kolejny dzień protestów w obronie Sądu Najwyższego

W całym kraju odbywają się protesty w obronie niezależnego sądownictwa. Manifestujący chcą w ten sposób nakłonić Brukselę, by ta nie wycofała się z procedury kontroli praworządności w Polsce.

Chodzi przede wszystkim o zmiany w Sądzie Najwyższym, które zakładają przeniesienie w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 60. lub 65. rok życia. Zmiany te zaczną obowiązywać 3 lipca.

Oznacza to, że część sędziów najprawdopodobniej przestanie pełnić swoje funkcje przed upłynięciem zagwarantowanych w konstytucji 6 lat. O tym, czy będą mogli orzekać dłużej, będzie decydował prezydent, po tym, jak o taką zgodę wystąpi konkretny sędzia.

Czytaj też: Szef kancelarii premiera: PiS konsekwentnie realizuje reformę sądownictwa

Zmiany dotyczą prawie 40 proc. składu Sądu Najwyższego, w tym pierwszej prezes prof. Małgorzaty Gersdorf.

Wołanie o pomoc Trybunału

Protesty trwają w większości miast w Polsce. Ich pełną listę zamieszczono na stronie europonieodpuszczaj.pl. W szczytowym momencie protestowało aż 100 miejscowości. Symboliczne są Gryfice - tam protestuje jedna osoba.

Obrońcy sądów chcieliby, żeby Komisja Europejska skierowała polską nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To właśnie ta instytucja doprowadziła poprzednio do wstrzymania wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Protestujący mają nadzieję, że podobnie będzie w tej sytuacji i Trybunał zablokuje zmiany w Sądzie Najwyższym.

Warszawska odsłona manifestacji rozpoczęła się o 19 przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej przy Jasnej.

"KE idzie na konflikt" - Semka o zapowiedzi Timmermansa ws. praworządności

DOSTĘP PREMIUM