Budka o korekcie ustawy o IPN: Zapewniano, że jest doskonała. Patryka Jakiego noszono na rękach

- Absurdalne przepisy dają pseudoprawicowym stowarzyszeniom możliwość pozywania eurodeputowanego, który powie, że polski rząd łamie prawo - ostrzega wiceprzewodniczący PO Borys Budka.

Premier Mateusz Morawiecki chce, by Sejm zajął się dzisiaj nowelizacją ustawy o IPN - poinformował szef kancelarii Michał Dworczyk. Rząd rezygnuje z pomysłu, by sprawę "ochrony dobrego imienia Rzeczpospolitej” regulowały przepisy karne.

Według wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Borysa Budki “Morawiecki chce zmyć wstyd i blamaż na arenie międzynarodowej”, spowodowany przez ustawę. Przeciwko niej protestowały m.in. Izrael, Ukraina, i USA.

Będziemy przez lata zmywać łatkę antysemitów

- Po raz kolejny rząd nie ma pomysłu jak rozwiązać to w sposób merytoryczny. Przez pół roku zapewniano, że ustawa jest doskonała. Patryk Jaki odpowiedzialny za tę ustawę był wręcz noszony na rękach - mówi Budka w Poranku Radia TOK FM.

Zdaniem Budki, aby uniknąć kryzysu międzynarodowych relacji Polski, wystarczyło przyjąć poprawki złożone przez PO w Senacie, przede wszystkim te dotyczące ścigania przestępstw przeciw narodowi polskiemu.  - Od początku mówiliśmy, że jest to przepis, którego nie da się realizować w praktyce - twierdzi.

Czytaj też: Bosacki o nacjonalistach wspieranych przez ambasady: Docierają do mnie informacje, że takie rzeczy się dzieją

- Badania pokazują, jak bardzo wzrosły nastroje antysemickie po wprowadzeniu tej ustawy. Przez to, co wygadywano po tzw. prawej stronie, będziemy lata zmywać łatkę, którą przez nieudolność władz przypięto Polakom - martwi się Budka.

"Pseudoprawicowe stowarzyszenia" będą mogły pozwać każdego?

Prowadząca Dominika Wielowieyska zauważyła jednak, że zmiany w ustawie dotyczą jedynie przejścia z odpowiedzialności karnej na cywilną. Organizacje bez żadnej weryfikacji będą mogły pozywać tych, którzy dopuszczą się rzekomego naruszenia dobrego imienia narodu polskiego.

- Pozywanie może dotyczyć wszelkich działań, które szkodzą wizerunkowi Polski. Absurdalne przepisy dają np. pseudoprawicowym stowarzyszeniom możliwość pozywania eurodeputowanego, który śmie upomnieć się o praworządność i powie, że polski rząd łamie prawo - ostrzega Budka.

Izrael: Polska próbuje zakazać mówienia o współodpowiedzialności Polaków 

Przypomnijmy. Nowelizacja ustawy o IPN, która weszła w życie 1 marca, wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Według ustawy kara pozbawienia wolności do lat 3 ma grozić każdemu, kto "publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne". Taka sama kara grozi osobie, która "rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni", a nowelizacja nie ograniczy wolności słowa ani badań naukowych.

Zdaniem władz Izraela Polska próbuje zakazać mówienia o współodpowiedzialności Polaków za Holokaust. 

"PiS obudziło demony antysemityzmu"

DOSTĘP PREMIUM