"Operacje bankowe wykonuj tylko z jednego urządzenia". Ekspert radzi, jak nie dać się okraść oszustom

Czy klient bankowości internetowej może czuć się bezpiecznie? Każdy z nas może zastosować cztery sposoby, które utrudnią życie oszustom chcącym okraść nasze konto bankowe.

Jak korzystać z bankowości internetowej i nie dać się nabrać oszustom? Piotr Konieczny z portalu niebezpiecznik.pl podaje w audycji EKG sposoby, które ograniczają przestępcom pole do działania. Każdy może je zastosować.  

1. Uważnie czytajmy maile i sms-y

Phishing to atak, który rozpoczyna się tym, że przestępcy próbują się z nami skontaktować, podszywając się pod bank. Wysyłają nam w tym celu maile i proszą o wykonanie z pozoru "zwyczajnych" operacji na naszym koncie. Większość ataków phishingu zazwyczaj zaczyna się od skłonienia nas do kliknięcia w link.

Kiedy wykonujemy na koncie "normalne operacje", oszuści mogą przechwycić nasze dane do logowania, a nawet wysłać sms-a, który zamiast służyć do autoryzacji transakcji, pomoże im zdefiniować zaufanego odbiorcę na naszym koncie i przekazać mu nasze oszczędności.

- Jeśli popełnimy raz ten błąd, że skusimy się na aplikację, która tylko nazwą albo wyglądem przypomina popularną aplikację, to może się okazać, że trafimy na coś, co jest podróbką: wygląda tak samo, ale nie spełnia tych samych funkcji, tylko ma jeden cel: przejąć kontrolę nad naszą sesją w bankowości internetowej - wyjaśnia ekspert.

Jak się bronić? Trzeba wykazać się czujnością i precyzyjnie czytać wszystkie komunikaty z bankowości internetowej. Zarówno te wysłane mailowo, jak i sms-owo.

Będąc na stronie banku, trzeba zwrócić uwagę, czy ta strona ma taki adres jak zwykle. Wpisując dane dostępowe, autoryzując transakcję, otrzymując sms-a, trzeba dokładne przeczytać jego treść. - Żebyśmy byli pewni, że rachunek, który jest tam cytowany jako rachunek źródłowy i docelowy, był tym, z którego i na który, chcemy przelać pieniądze - tłumaczy Piotr Konieczny.

Jak dodaje ekspert, zagrożone atakiem są nie tylko telefony, ale każde urządzenie, w którym możemy włączyć przeglądarkę internetową, czyli nawet lodówka czy konsola do gier.

2. Aktualizujmy komputer i router 

Zdaniem Piotra Koniecznego nie wolno zapominać o aktualizacji oprogramowania.

- Każde oprogramowanie, z którego korzystamy, na telefonie, lodówce, czy routerze i komputerze, to jest coś, co się starzeje. Coś, w czym znajdowane są pewne błędy i luki. Jeśli stają się one publicznie znane, to można je wykorzystać do ataku - tłumaczy ekspert. 

3. Stosujmy odpowiednie urządzenia

Aby zminimalizować ryzyko ataku, operacje bankowe można wykonywać tylko z jednego urządzenia. Piotr Konieczny poleca kupno starego iPada, czyli tablet z systemem operacyjnym Apple

System operacyjny iPad-a oddziela złe aplikacje od dobrych. - Minimalizujemy wtedy złośliwe oprogramowanie i możliwość wielu ataków - wyjaśnia specjalista, jednocześnie uczula, by używać do transakcji jednego urządzenia. 

 4. Płacić przez internet kartą płatniczą

Jak podkreśla ekspert z portalu niebezpiecznik.pl, płacenie przez internet kartą płatniczą umożliwia nam złożenie reklamacji usługi nawet do 90 dni od daty jej wykonania.

- Jeśli zobaczymy transakcję, która wygląda podejrzanie, dzwonimy do banku i prosimy o formularz "charge back", czyli procedury, którą posiada każda karta płatnicza. Możemy wtedy złożyć reklamację. Zazwyczaj środki, co do których mamy wątpliwości, od razu trafiają z powrotem na nasz rachunek - wyjaśnia Konieczny.

Specjalista podkreśla, że bank ma od 30 do 60 dni na rozpatrzenie reklamacji.
- Kontaktuje się z odbiorcą pieniędzy i zastanawia czy zgodnie z prawem i celowo obciążył naszą kartę - tłumaczy Konieczny.

Jak zaznaczył, płacenie kartą jest przeniesieniem ryzyka na organizacje kartowe, zamiast na nasze konto bankowe. - Wystarczy regularnie przeglądać swoje wyciągi z karty płatniczej - podsumował szef niebzpiecznik.pl.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM