Nowe przepisy lepiej chronią klientów biur podróży. Nieudaną wycieczkę możemy zareklamować w ciągu 3 lat

Od 1 lipca przepisy obowiązują nie tylko biura podróży, ale także firmy sprzedające usługi turystyczne w pakiecie. Chodzi m.in. o sprzedaż biletu lotniczego, a zaraz potem przekierowanie do usługi hotelarskiej.

Od początku lipca przepisy lepiej chronią klientów biur podróży. W życie weszła bowiem Ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, która jest wdrożeniem do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 2017 roku.

Nowe prawo przede wszystkim wydłuża do 3 lat okres, w którym nieudaną wycieczkę będzie można reklamować. Ustawa określa również obowiązki organizatorów wycieczek i zabezpiecza klientów biur podróży, które ogłoszą upadłość.

Nowość: zabezpieczenie rezerwacji w pakiecie przez internet

Klienci biur podróży mają teraz 100-procentowe zabezpieczenie na wypadek niewypłacalności przedsiębiorcy. Możemy liczyć na zwrot kosztów, jeżeli biuro podróży upadnie przed naszym wyjazdem. Natomiast jeżeli zła wiadomość zastanie nas już na miejscu, nie będziemy musieli od razu wracać.

Nowością jest też zabezpieczenie urlopów rezerwowanych w pakiecie online. Przepisami będą objęci teraz wszyscy, którzy organizują imprezy turystyczne lub ułatwiają nabycie powiązanych usług turystycznych.

- Jeśli rezerwujemy urlop w pakiecie przez internet, a nie przez jedno biuro podróży, też jesteśmy bezpieczni - tłumaczył Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki. 

Chodzi np. o sprzedaż biletu lotniczego, a zaraz potem przekierowanie do usługi hotelarskiej - To już jest albo impreza turystyczna, albo tzw. powiązana usługa turystyczna i w obu przypadkach klient jest chroniony - zaznaczył Niewiadomski.

Czytaj też: Turyści śmiecą i hałasują, dlatego Sopot postanowił ich upomnieć. Wcześniej walczył z golasami na Monciaku

Polacy rezerwują coraz wcześniej

Dokąd chcą jechać Polacy w te wakacje? Do łask powraca Tunezja i Egipt, ale na razie króluje Grecja.  

75 proc. turystów więcej niż przed rokiem zarezerwowało urlop już w kwietniu. Klienci nie czekają już na oferty last minute, bo wycieczki są tańsze niż wcześniej. 

- To jest mniej więcej 160 zł mniej za trochę lepszy standard. Siedmiu na dziesięciu turystów rezerwuje hotel co najmniej cztero-gwiazdkowy - mówiJarosław Kałucki z Travelplanet. 

"Woda to żywioł". Otylia Jędrzejczak ostrzega przed pływaniem po alkoholu

DOSTĘP PREMIUM