"Gra PiS-u Kają Godek jest jak gra ekshibicjonisty z ludnością w parku". Żakowski rozmawia z Nowacką

- W tym momencie PiS ma projekt, który może w każdym momencie wyciągać, żeby podburzać społeczeństwo - mówiła w Poranku Radia TOK FM Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej.

Projekt Kai Godek "Zatrzymaj aborcję" uzyskał pozytywną opinię od sejmowej komisji sprawiedliwości. Wczoraj, 2 lipca, miała zająć się nim kolejna komisja: polityki społecznej i rodziny. Ich obradom towarzyszył protest zorganizowany przed Sejmem przez Ogólnopolski Strajk Kobiet. Zdecydowano jednak o powołaniu podkomisji, która przeanalizuje proponowane przepisy. Jak długo będzie czekał, aż znów pochylą się nad nim posłowie - nie wiadomo. 

- To jest bardzo dobra wiadomość. To znaczy, że barbarzyńskie przepisy, które promuje prawica, nie wejdą jeszcze w życie. Czyli nadal będzie szansa na bezpieczną i legalną aborcję, kiedy okaże się, że płód ma wady letalne - mówiła w Poranku Radia TOK FM Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej.

Nowacka: Zaufajcie kobietom

Według niej nadal jest jednak tak, że zamożne kobiety, jadą wykonać zabieg za granicę, jeśli zachodzi taka potrzeba.

- To jest potworne, dlatego, że jest to potężna dyskryminacja i krzywda kobiet uboższych. To jest taka właśnie hipokryzja PiS: masz pieniądze, wyjedź sobie za granicę, żyj bezpiecznie - tłumaczyła Nowacka, przekonując, że politycy Prawa i Sprawiedliwości lekceważą problemy kobiet, które dowiadują się, że mają urodzić bardzo chore dziecko. 

- Ci fanatycy opowiadają o dzieciach z zespołem Downa. To nieprawda, że aborcje w Polsce są wykonywane w większości przy wadach płodu z powodu Downa. To bzdura, która obraża każdego rodzica, który ma dziecko z zespołem Downa - powiedziała. 

Barbara Nowacka podkreślała, że każdy rodzić ma prawo do podjęcia indywidualnej decyzji w tej sprawie. 

- Zaufajcie kobietom. Przestańcie traktować kobiety jak osoby niezdolne do podjęcia najlepszej, najmądrzejszej decyzji. Dzisiaj protestujemy przeciwko barbarzyńskiemu prawu, ale niedługo nadejdzie czas, kiedy coraz więcej osób będzie uważało, że ustawa, która dzisiaj działa jest nieskuteczna i należy ją zwyczajnie zliberalizować - podkreśliła. 

Żakowski: Kaja Godek jak ekshibicjonista

Jak zaznaczyła liderka Inicjatywy Polskiej, za Kają Godek stoi grupa polityków oraz przede wszystkim Episkopat poganiający parlament. Mowa o komunikacie wydanym przez Episkopat Polski, w którym popiera projekt "Zatrzymaj aborcję".

- W tym momencie PiS ma projekt, który może w każdym momencie wyciągać, żeby podburzać społeczeństwo. Podejrzewam, że jednym z powodów, dla których ta komisja była powołana, było to, że postanowili trochę podzielić protestujących. Odwrócić uwagę społeczeństwa i mediów od sądów - mówiła Nowacka.

- Gra PiS-u Kają Godek jest jak gra ekshibicjonisty z ludnością w parku. Jak tylko zobaczą, że czymś się zajmujemy, to "Kaja Godek". "Aaa" - krzyczymy i rzucamy się do ucieczki - stwierdził na to Jacek Żakowski.

Czytaj też: Pearl Jam wsparł ze sceny protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce

Dziennikarz zaznaczył, że na wczorajszym proteście pod Sejmem było jednak tylko około tysiąca osób, czym jest rozczarowany.

- Przez wiele lat nasze społeczeństwo było kompletnie uśpione, na demonstracje prawie nikt nie chodził. Teraz jest wręcz przeciwnie. Coraz więcej osób protestuje. Protestowano też poza Warszawą, w różnych miastach - odpowiedziała Nowacka i dodała: Trzeba zaapelować do każdego, żeby poświęcił 1,5 godziny i przyszedł pod sądy. Dlatego, że to, co się będzie wydarzać, to tak naprawdę jest decyzja o tym, czy Polska ma szansę być w orbicie państw prawa, czy nie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM