Sędzia Gąciarek: Prof. Gersdorf jest I prezes Sądu Najwyższego. Żakowski: Już pan przegrał konkurs

Połączenie frustracji i nadziei na zrobienie kariery - w ten sposób sędzia Piotr Gąciarek, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, tłumaczył postawę sędziów, którzy weszli w skład KRS.

Gościem Jacka Żakowskiego w Poranku Radia TOK FM był Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. 

W najbliższy weekend Stowarzyszenie Iustitia zbierze się, aby zadecydować, jak mają się zachować sędziowie wobec ogłoszonych przez prezydenta konkursów na sędziów Sądu Najwyższego. Do obsadzenia są 44 stanowiska. 

- Skłaniam się ku startowi w konkursie. Czekam jeszcze na ostateczną decyzję mojego środowiska, ale zdaje się przeważać pogląd, że coś trzeba robić. Mimo wszystkich oporów, nie wolno biernie patrzeć na to, co się dzieje, na polityczne zawłaszczenie SN - zaznaczył sędzia Gąciarek.

- Rzeczą nienaturalną byłoby, gdyby najlepsi sędziowie nie startowali w tym konkursie. To by było antypaństwowe, mam wrażenie? - pytał Jacek Żakowski.

Piotr Gąciarek wyjaśniał: W tym konkursie trzeba stanąć, żeby przed jedyną instancją, która została nam w tym konkursie, czyli Naczelnym Sądem Administracyjnym, poddać ocenie konstytucyjność ustawy o SN. Tego dziwnego trybu naboru. 

- Sędziowie wchodzą w grę, którą narzuca parlament. Przepisy są z gruntu niesprawiedliwe, one są złe, ale trzeba w ich ramach próbować cokolwiek zrobić - komentował sędzia. 

Ostatnie posiedzenie KRS

Na pytanie prowadzącego o to, czy prof. Małgorzata Gersdorf jest I prezes SN, sędzia Gąciarek bez wahania odpowiedział twierdząco. 

- To już pan przegrał konkurs - skomentował Jacek Żakowski, nawiązując do pytań zadawanych na ostatnim posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa przez Krystynę Pawłowicz. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Piotr Gąciarek przebieg ostatniego posiedzenia KRS określił jako "gorszący". Pytania, jakie padały porównał do pytania: "Kto jest największym sojusznikiem Polski i dlaczego Związek Radziecki?". - To było coś przerażającego. Tam było kilkunastu sędziów. Było tam trzech sędziów, do których imiennie apelowaliśmy, aby nie kandydowali do tego organu. Ja bym ich zapytał, dlaczego milczeli - powiedział sędzia Gąciarek. 

- Dlaczego tak się zachowali? - pytał Jacek Żakowski.

- Sądzę, że jest to połączenie frustracji i nadziei na zrobienie kariery. Trudno mi przyjąć, że sędziowie są w stanie uwierzyć, że przepisy, które wprowadza obecna władza, są zgodne z konstytucją i ze standardami Unii Europejskiej - skomentował Gąciarek. 

O co jeszcze Jacek Żakowski pytał Piotra Gąciarka?

  • Czy warto kandydować na ławników, skoro nie odbyła się szersza debata na ten temat?
  • Kiedy można spodziewać się decyzji Iustitii w sprawie kandydowania na sędziów SN?
  • O opinię w sprawie projektu, który pozwoli powoływać do SN kandydatów wskazanych przez KRS, bez czekania na wynik odwołania do NSA?

"Ustalcie zeznania!". Wielowieyska o sprzecznych wypowiedziach ministrów Dudy o Sądzie Najwyższym

DOSTĘP PREMIUM