Boicie się pytona nad Wisłą? Terrarysta uważa, że jest równie groźny co... mały piesek

Pyton tygrysi nadal jest na wolności. - Nie jest on jednak niebezpieczny dla ludzi. Taki wąż jest równie groźny dla człowieka, co mały piesek z charakterem - żartuje ekspert.

Trwają poszukiwania pytona tygrysiego, którego wylinkę (część powłoki skórnej) odnaleziono nad Wisłą w okolicach Konstancina pod Warszawą. Skąd przedstawiciel tak egzotycznego gatunku wziął się w Polsce? 

Pyton tygrysi z Konstancina. "Urósł i komuś się znudził"

Terrarysta, Bartłomiej Gorzkowski, szef Lubelskiego Egzotarium uważa, że ludzie w Polsce coraz częściej kupują egzotyczne zwierzęta wpływem impulsu i nie przygotowują się wcześniej do takiego zakupu. 

- Potem zderzają się z rzeczywistością i okazuje się, że utrzymanie takich zwierząt jest z roku na rok coraz bardziej kosztowne. Leczenie takiego zwierzęcia kilkukrotnie przekracza koszt jego zakupu. Wolą więc pozbyć się problemu i  kupić sobie nowe zwierzę - tłumaczył ekspert.  

Specjalista zaznacza, że w przypadku warszawskiego pytona o przypadkowej ucieczce z terrarium raczej nie ma co mówić. - Trudno byłoby przeoczyć dużego węża. Podejrzewam, że urósł za duży i się komuś znudził - ocenia Gorzkowski. 

Jak sprawdzić czy wąż pochodzi z legalnego źródła?

Według przepisów każdy egzotyczny wąż musi mieć dokument stwierdzający jego legalne pochodzenie. Nowy właściciel ma dwa tygodnie na zgłoszenie węża do rejestru prowadzonego przez starostwo powiatowe lub urząd miasta. 

- To jest gatunek chroniony konwencją waszyngtońską CITES. Kupić takiego węża może każdy, ale sprzedawca powinien przekazać dokument świadczący o legalnym pochodzeniu danego osobnika, czyli albo świadectwo importowe CITES, albo zaświadczenie powiatowego lekarza weterynarii o urodzeniu tego zwierzęcia w niewoli - podkreślił specjalista. 

Czytaj też: "W tym roku jest tragedia". Przyszły wakacje, więc Polacy porzucają swoje psy i koty na potęgę

Aby kupić węża, nie trzeba spełniać żadnych specjalnych warunków. Wystarczy, że mamy skończone 18 lat. Pełnoletniość potrzebna jest do rejestracji zwierzęcia w urzędzie. 

Według eksperta tylko co druga osoba dopełnia obowiązku rejestracji. 

Czy pyton tygrysi jest groźny? 

Wylinka gada została znaleziona na rozległym terenie rozlewisk, kałuż i zakrzaczeń. Jak zaznacza Bartłomiej Gorzkowski. - Są tam tysiące jam bobrów. Wąż ma się gdzie chować. A kiedy coś zje, to schowa się do nory na kilka tygodni - mówi gość Radia TOK FM. 

Według specjalisty grasujący nad Wisłą pyton może się jednak zachować nietypowo, kiedy spadną temperatury. 

- Węże z klimatu umiarkowanego, gdy temperatura spada, chowają się do jam, gdzie temperatura jest stała. Pyton tygrysi jest wężem z klimatu tropikalnego i jak pokazują badania nad ich populacją na Florydzie, gdzie są gatunkiem inwazyjnym, kiedy temperatura spada, nie chowają się, ale starają się wygrzać na słońcu - wyjaśnia. 

Czy spotkanie z pytonem może być groźne dla człowieka?

- Czterometrowy pyton jest równie groźny dla człowieka, jak mały piesek z charakterem. Spotkanie pozostawi nam co najwyżej rany kąsane. Taki wąż dusi tylko zwierzę, które jest w stanie w całości połknąć. I tylko wtedy, kiedy jest głodny - podkreśla specjalista. 

Zaznacza jednak, że jeśli gad poczuje się zagrożony, może ugryźć zbyt blisko znajdującego się człowieka. 

Pyton tygrysi z Konstancina - poszukiwania z drona

Pyton tygrysi jest poszukiwany od 8 lipca. Akcję prowadzi Służba Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Animal Rescue Polska. W sobotę otrzymała zgłoszenie od wędkarza o znalezionej przez niego wylince węża w okolicy miejscowości Gassy w gm. Konstancin-Jeziorna. Ekipa poszukiwawcza zdecydowała się na użycie drona. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM