Dlaczego akurat teraz zdjęto karę z ks. Lemańskiego? "To nie przypadek. To ciekawy zbieg okoliczności"

- Termin zdjęcia suspensy z ks. Wojciecha Lemańskiego jest bardzo ciekawym zbiegiem okoliczności - ocenia komentator Radio TOK FM i wyjaśnia, dlaczego akurat teraz duchownego przywrócono do posługi kapłańskiej.

- Dla mnie to zakończenie trudnego etapu w moim życiu i powrót do normalnej aktywności kapłańskiej. Bardzo się ciesze, że będę mógł znów stanąć przy ołtarzu, odprawiać msze święte i spowiadać – skomentował koniec kary duchowny

Zawieszenie suspensy. Dlaczego teraz? 

Zdaniem gościa Radia TOK FM redaktora naczelnego Więź.pl zdjęcie suspensy jest zakończeniem "brzydkiego sporu".

- To nie była polemika. To było docinanie sobie wzajemnie między księdzem Lemański a biskupem Hoserem - mówił w Weekendowym Poranku Jakub Halcewicz-Pleskaczewski.

- Wszystko to było sporem ambicjonalnym czy merytorycznym? - zapytała prowadząca program Karolina Głowacka.

- To było jedno i drugie. Wielu osobom przeszkadzało zaangażowanie księdza Wojciecha Lemańskiego - odparł dziennikarz, wspominając dekorację ołtarza nawiązującą do zbrodni w Jedwabnem, którą ks. Lemański przygotował z okazji Wielkanocy.

- Wyrażał głos w debacie publicznej, m.in. o in vitro, wystąpił na drogę sądową przeciwko lokalnym nauczycielom w miejscowości, gdzie pracował. Co bez porozumienia ze zwierzchnikami jest w pewnym stopniu złamaniem lojalności w kościele - wymieniał gość audycji.

Z kolei termin zdjęcia suspensy nazwał "dziwnym zbiegiem okoliczności". 

- Jest to bardzo ciekawy zbieg okoliczności - przyznał Halcewicz-Pleskaczewski. - Biskup Hoser wyjeżdża na polecenie papieża Franciszka na misje do Medjugorie, gdzie na miejscu w Bośni ma lepiej organizować  życie pielgrzymów. I mniej więcej w tym samym czasie, po paru dniach dowiadujemy się, że Wojciech Lemański wraca - skomentował. 

Zobacz także: Ks. Isakowicz-Zaleski wzywa matki z Sejmu do zawieszenia protestu. Ks. Lemański: Poszedł na łatwiznę

Ks. Lemański. Powrót w nietypowy sposób

Zdaniem gościa Radia TOK FM zaskakujący jest również sposób przywrócenia ks. Wojciecha Lemańskiego do posługi kapłańskiej.

- Będzie w innej niż poprzednio diecezji, w Archidiecezji Łódzkiej, gdzie zwierzchnikiem jest arc. Grzegorz Ryś. Duchowny, w którym wiele osób pokłada wielkie nadzieje, że może odnowić polski kościół - ocenił dziennikarz. 

- To dobrze, że kończy się ten spór. Dobrze, że osoba zaangażowana w dialog polsko-żydowski będzie mogła dalej pracować na rzecz pamięci o Żydach w Polsce - podsumował gość Radia Tok FM. 

Przypomnijmy. Karę suspensy nałożył na księdza Lemańskiego arcybiskup Henryk Hoser cztery lata temu, w sierpniu 2014 roku. Kara oznaczała zakaz noszenia stroju duchownego i wykonywania czynności kapłańskich. Kuria zarzucała ks. Lemańskiemu brak posłuszeństwa i postępowanie przynoszące kościelnej wspólnocie szkody i zamieszanie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM