Juncker był pijany? Rosati: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Żenują mnie pewne zachowania

- Nie sądzę, żeby Trump poczynił jakieś daleko idące ustępstwa wobec Putina - ocenił w TOK FM b.szef MSZ - Dariusz Rosati. Przyznał, że pozycję KE osłabiają spekulacje, dotyczące kłopotów jej szefa - Jean-Claude'e Junckera.

Po ubiegłotygodniowym szczycie NATO komentuje się nie tylko wystąpienia Donalda Trumpa. Nadal sporo uwagi poświęca się zachowaniu szefa Komisji Europejskiej. Jean-Claude Juncker chwiał się, musiał być podtrzymywany przez innych uczestników spotkania. A to od razu spowodowały spekulacje na temat uzależnienia szefa KE od alkoholu.

Rzecznik KE zapewnił, że powodem dziwnego zachowania był atak rwy kulszowej.

- Nie żałuję głosu oddanego na Junckera - mówił w TOK FM Dariusz Rosati. - Nie jestem rozczarowany, bo znam Junckera - to człowiek, który często zachowywał się w sposób niestandardowy. Ale żenują mnie pewne zachowania wskazujące na to, że pan przewodniczący zachowuje się z  pewną poufałością wobec szefów państw i rządów, która czasem sprawia wrażenie, jakby znajdował się na jakiś towarzyskich spotkaniach. To rzutuje na reputację i opinię o KE. Takich zachowań trzeba unikać - komentował.

Dopytywany o ew. uzależnienie Junckera odpowiedział: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

- Nie wiem, czy te zdjęcia, które obiegły świat, wskazują na problem z nadużywaniem alkoholu. Nie sądzę. Ale takich sytuacji trzeba unikać,  bo one osłabiają reputację i siłę oddziaływania KE - powtórzył Dariusz Rosati.

UE wrogiem USA?

- UE to wróg USA? - tak rozmowę z byłym szefem MSZ zaczął Maciej Głogowski. Unię jako wroga Stanów Zjednoczonych wskazał Donald Trump.

- Z zaskoczeniem wysłuchaliśmy wypowiedzi pan prezydenta Trumpa. Trudno mówić o sojusznikach, od ponad 70 lat, że to wrogowie. Trzeba to zrzucić na karb barwnego języka, jakim posługuje się prezydent i jego popędliwości w wypowiadaniu opinii - komentował Dariusz Rosati.

Jak podkreślił były minister spraw zagranicznych, Trump jest pierwszym prezydentem USA od 70 lat, który jest przeciwnikiem UE. - To niewiarygodne w ogóle - podkreślił.

Znacznie życzliwiej gość EKG ocenia inną wypowiedź prezydenta USA. Chodzi o ostre słowa skierowane pod adresem większości państw NATO, by płaciły na obronność obiecane 2 proc. PKB.

I choć Polska jest w gronie tych krajów, które owe 2 proc. wydają, to zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych nie rozwiązuje podstawowych problemów.

- Przede wszystkim uważam, że struktura naszych wydatków na obronność jest bardzo zła. Wydajemy pieniądze na Obronę Terytorialną, która w XXI wieku nie jest miarą nowoczesności armii. Wydajemy pieniądze na komisje smoleńskie, samoloty dla VIP-ów, jakieś ławeczki historyczne ... zamiast wydawać pieniądze na śmigłowce wielozadaniowe, okręty podwodne, systemy obrony przeciwlotniczej. Gdybyśmy więc na to wydawali te 2 proc. to byłoby wystarczające - uważa gość EKG.

Czytaj też: Szczyt NATO. Duda chwali się spotkaniem z Trumpem. Komentarz b. ambasadora może popsuć humor prezydentowi?>>>

Spotkanie Trump-Putin

Dariusz Rosati "z uwagą" czeka na spotkanie prezydentów Rosji i USA. - Myślę, że nie ma się co specjalnie obawiać. Nie sądzę, żeby Trump poczynił jakieś daleko idące ustępstwa wobec Putina. Potwierdzałby wtedy, że jest zaskakująco spolegliwy wobec rosyjskiego prezydenta - ocenił były szef polskiego MSZ.

Na postawę prezydenta USA będzie mieć wpływ, zdaniem gościa EKG - oskarżenie z12 funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu wojskowego o próbę ingerencji w ostatnie amerykańskie wybory prezydenckie. Informacja o oskarżeniach pojawiła się na trzy dni przed szczytem Trump-Putin.

Czytaj też: Rosati: Młodych nie interesuje polityka? Niebawem polityka zainteresuje się nimi>>>

Czego jeszcze dowiesz się z tej rozmowy? Posłuchaj!

Jakie skutki przyniesie wojna handlowa, rozpętana przez Donalda Trumpa?

DOSTĘP PREMIUM