Młoda lewica liczy na Roberta Biedronia. "To naturalny lider nowej, progresywnej siły"

Robert Biedroń mówił kilka dni temu w TOK FM, że nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich w 2020 roku. - Kluczowe będzie to, jak będzie chciał budować swój ruch - przekonuje Jan Śpiewak.

Jan Śpiewak - wspólny kandydat części ruchów miejskich, Partii Razem, Zielonych oraz Inicjatywy Polska na prezydenta Warszawy - przekonuje, że jeśli w stolicy udało się zbudować koalicję, która może być alternatywą dla PiS, to może się to też udać w skali całej Polski.

- Robert Biedroń to naturalny lider nowej, progresywnej siły, która mogłaby powstać w Polsce i bardzo dużo namieszać. Kluczowe będzie to, jak będzie chciał budować swój ruch. Czy oprze go wyłącznie na sobie, czy pozwoli innym podmiotom odegrać znaczącą rolę - mówił.

Czytaj też: Robert Biedroń: W dziadostwie i beznadziei PO niczym nie różni się od PiS. Chodzi im o stołki

Na Roberta Biedronia, jako przedstawiciela szeroko pojętej lewicy, wskazuje także Paulina Piechna-Więckiewicz z Inicjatywy Polska, która przekonuje, że byłby on dobrym kandydatem.

Z opublikowanego dziś sondażu Pollster dla Super Expressu wynika, że na Roberta Biedronia chciałoby oddać głos 17% badanych, co daje mu trzecie miejsce za cieszącym się największym poparciem Andrzejem Dudą i Donaldem Tuskiem.

- Mam dylemat, czy kandydować i dokończyć swoją kadencję, czy kandydować i w pewnym momencie realizować się w polityce na szczeblu ogólnopolskim, czy nie kandydować w ogóle. Najbardziej racjonalny jest trzeci wariant. Bo jeśli będę kandydować na prezydenta Słupska, to może się okazać, że będziemy mieć komisarza wyborczego z PiS i przez pół roku PiS będzie rządziło w Słupsku - tłumaczył w TOK FM brak swojej decyzji Robert Biedroń.

O tym, czy zdecyduje się zdecyduje się kandydować, dowiemy się już w najbliższych miesiącach.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z audycji dowiesz się także:

  • Co Robert Bierdoń myśli o PO?

  • Jaki jest jego stosunek do pomysłu zjednoczonej opozycji?

Robert Biedroń: W dziadostwie i beznadziei PO niczym nie różni się od PiS. Chodzi im o stołki

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM