Zamiast kilkudziesięciu mandatów dziennie, zero. "Protest policjantów będzie trwał do skutku"

Od tygodnia policjanci nie wypisują mandatów za drobniejsze wykroczenia. To element akcji protestacyjnej, prowadzonej nie tylko przez policję, ale i inne służby mundurowe. Funkcjonariusze chcą podwyżek.

Mundurowym zależy, by w przyszłym roku ich zarobki wzrosły o 650 złotych. Bo jak stwierdził Andrzej Szary, szef Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów, przy niskim bezrobociu i podwyżkach dotyczących innych grup zawodowych, mało kto decyduje się na pracę w policji.

Czytaj też: Szejnfeld poparł protest policjantów. "To dziwne, bo policjanci domagają się odwrócenia reform PO"

Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski uważa, że akcja związana z zaniechaniem wypisywania mandatów spotkała się wśród policjantów z bardzo szerokim odzewem.

 - Słyszałem nawet o komendach, w których liczba wypisywanych mandatów spadła z kilkudziesięciu dziennie do zera. Trudno mi to komentować, to jest oczywiście decyzja policjanta - mówił.

- Protest będzie trwał do skutku. Mam nadzieję, że nie będzie długi - dodał.

Do protestów przyłączają się przedstawiciele innych służb mundurowych - funkcjonariusze straży granicznej, służby więziennej, strażaków oraz służby celno - skarbowej.

DOSTĘP PREMIUM