Będzie blokowanie stron www na niespotykaną skalę? "Mówienie o cenzurze nie jest na wyrost"

Rząd PiS przymierza się do wprowadzenia nowego prawa, które umożliwi blokowanie stron internetowych. - Takie rozwiązanie niesie ze sobą liczne zagrożenia - ostrzegał w TOK FM ekspert z niebezpiecznika.pl. Według niego realnym zagrożeniem jest cenzura internetu.

Czy grozi nam cenzura internetu? Zgodnie z doniesieniami Dziennika Gazety Prawnej, pracownicy ministerstw i urzędów będą mogli arbitralną decyzją zablokować Polakom dostęp do stron internetowych.

Jest na to już kierunkowa zgoda rządu, a pomysł popierają ministerstwa: cyfryzacji, finansów oraz infrastruktury - czytamy w DGP.

Czytaj też: Protesty przeciwko ACTA 2. "Cenzura ma dotyczyć nawet komentarzy na Facebooku"

O jakich stronach mowa? Chodzi m.in. o Ubera i jemu podobnych, handel dopalaczami, sprzedaż towarów uznanych za niebezpieczne itp.

Pomysł zakłada, że wszystkie domeny, które pośredniczą w  oferowaniu nielegalnych produktów lub usług, mają być zablokowane.

Utworzony zostanie „centralny rejestr domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa”.

Zaczęło się od hazardu

Zasady działania centralnego rejestru mają być analogiczne do tych występujących już w rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą.

- Mówienie o cenzurze nie jest na wyrost i nie było już wcześniej. Przy okazji ustawy hazardowej pojawiła się cenzura - mechanizm blokowania stron hazardowych. Ta "minicenzurka" była o tyle uzasadniona, że wiele osób nie miało świadomości, że korzystanie z tych stron jest nielegalne - mówił w TOK FM Marcin Maj z portalu niebezpiecznik.pl.

- Z dokumentów, z którymi się zapoznałem wynika, że dostawcy usług internetowych będą mieli 48 godzin na zablokowanie strony, od momentu kiedy zostanie wpisana do rejestru - tłumaczył.

Zdaniem Marcina Maja, takie rozwiązanie niesie ze sobą liczne zagrożenia.

- Poważnie bym się obawiał o  mniejsze, bardziej specjalistycznych witryny, które mogą zostać powierzchownie ocenione jako nielegalne. Swego czasu ministerstwo finansów zablokowało jedną ze swoich stron, bo została uznana za hazardową. W UK, kiedy starano się blokować pornografię, zablokowano stronę deputowanej, która popierała te blokady - wylicza.

Z podcastu dowiesz się więcej. Posłuchaj!

  • Jak dokładnie ma działać blokowanie stron?
  • Co dalej z usługami typu VPN albo przeglądarką TOR?

DOSTĘP PREMIUM