"Wiec na zakazanej ziemi". Część uczestników chce się dostać za barierki. Straż Marszałkowska odmawia

Przed Sejmem protestuje kilkaset osób. Część z nich, jak informuje reporter TOK FM, chcą wejść na teren Sejmu - stoją w kolejce do biura przepustek. Większość nie została przepuszczona przez Straż Marszałkowską.

Ruchy obywatelskie protestują m.in. przeciwko najnowszej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma ułatwić rządzącym obsadzaniem stanowisk w SN własnymi nominatami. Wśród uczestników demonstracji są m.in. liderzy Obywateli RP, partii Razem, posłowie opozycji i aktorka Joanna Szczepkowska.

Organizatorzy dzisiejszej, m.in. Strajk Kobiet, KOD i Obywatele RP, akcji chcą wejść na ogrodzony barierkami teren wokół Sejmu, a nie do samego budynku parlamentu. Pomoc zapowiadają posłowie opozycji. Wszystko ma się odbyć bez użycia przemocy.

Większość z kilkuset osobowej grupy uczestniczy w manifestacji, a część - jak relacjonuje reporter TOK FM - czeka w kolejce do biura przepustek. "Po wylegitymowaniu i długim wyczekiwaniu niektórym udaje się wejść na ściśle wygrodzony dziś teren parlamentu" - relacjonuje reporter TOK FM. Większość odchodzi z kwitkiem - Straż Marszałkowska odmówiła wpuszczenia - bez podania powodów. Uczestnicy manifestacji zapewniają, że w wymaganym terminie złożyli odpowiednie wnioski o wydanie im przepustek, podkreśla Tomasz Setta.

W nocy przybyło barierek odgradzających teren parlamentu. Sejm otoczony jest podwójnym szpalerem z barierek, przy których stoi łańcuch policjantów.

Dzień próby

Zdaniem Doroty Warakomskiej manifestacja to sprawdzian dla sejmowej opozycji.
- Czy uda się utworzyć polityczkom i politykom opozycji szpaler, dzięki któremu na ogrodzony teren wejdą  demonstrujący Obywatele RP, Strajk Kobiet i osoby zrzeszone w KOD? Kto żyw pod gmach parlamentu! - apelowała gospodyni Poranka Radia TOK FM.

Jak deklarował Rafał Trzaskowski z PO,  posłowie są gotowi, by wspierać protestujących. - Żeby tam być, by wspólnie pokazywać nasz brak zgody na to, co dzieje się w Polsce - mówił w rozmowie z Dorotą Warakomską.

PiS bierze się za Sąd Najwyższy

W pierwszej wersji porządku obrad dyskusja nad zmianami w ustawie o SN była planowana na dziś. Marszałek Kuchciński zmienił plany - ten punkt obrad przesunął na jutro - organizatorzy manifestacji zapowiadają więc, że także jutro będą protestować.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM