Gasiuk-Pihowicz: PiS mówi, że przeprowadza operację plastyczną, a tak naprawdę bije kogoś kastetem

- Mamy do czynienia z butą i arogancją polityków PiS. Trybunał Konstytucyjny stał się wydmuszką. Jego posiedzenia możemy porównać do ustawionego meczu - powiedziała w TOK FM Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Wczoraj (18 lipca) odbyło się posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na którym Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, przedstawił sprawozdanie o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka oraz obywatela w Polsce.

Przewodniczący komisji, były prokurator stanu wojennego i poseł PiS, Stanisław Piotrowicz, zakończył obrady przed czasem, ponieważ jego zdaniem, RPO "zachował się skandalicznie", bo podważył niezależność Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

- Mamy do czynienia z butą i arogancją polityków PiS. Ale jest to też próba uniknięcia odpowiedzi na trudne pytania. Próbowałam zadać pytanie, jak wolności obywatelskie mają być przestrzegane, jeśli nie działa Trybunał Konstytucyjny. Wydawane wyroki mają spełniać oczekiwania władzy. TK stał się wydmuszką. Jego posiedzenia możemy porównać do ustawionego meczu. Wyrok znany jest z góry. Nasze prawa i wolności nie są chronione - mówiła w Poranku Radia TOK FM Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Jarosław Kaczyński: jego zdanie będzie prawem?

Przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesna zaznaczyła, że "do takiej buty PiS dochodzi, kiedy rządzący chcą przykryć jakieś rzeczy". 

- A mamy teraz czystkę w Sądzie Najwyższym. Nasze państwo zamieni się niedługo w folwark Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdanie będzie prawem - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Posłanka podkreśliła, że przejęcie Sądu Najwyższego jest potrzebne Prawu i Sprawiedliwości nie tylko ze względu na nadchodzące wybory (to SN uznaje ich ważność), ale także ponieważ I prezes SN pełni równocześnie funkcję przewodniczącego Trybunału Stanu. - Osoby, które niszczą polską demokrację nie zostaną rozliczone przed Trybunałem Stanu - tłumaczyła przewodnicząca cel zmian autorstwa partii rządzącej. 

Wczoraj i dzisiaj (19 lipca) przed Sejmem odbywają się protesty. Ruchy obywatelskie protestują m.in. przeciwko najnowszej, piątej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma ułatwić PiS obsadzanie stanowisk w SN własnymi nominatami. - Co zrobi Nowoczesna? - pytała prowadząca program Dorota Warakomska. 

- Wykorzystamy wszystkie środki parlamentarne, żeby twardo walczyć o nieprzyjęcie ustawy o prokuraturze, bo tak nazywana jest nowelizacja ułatwiająca wybór I prezesa Sądu Najwyższego. Ustawa przyśpiesza przyjęcie dublerów w Sądzie Najwyższym - oceniła posłanka Nowoczesnej.

- PiS przyśpiesza procedurę i obniża kryteria potrzebne do spełnienia, aby zostać sędzią SN. Środowisko sędziowskie doskonale rozumie, że wprowadzane zmiany nie mają nic wspólnego z usprawnianiem wymiaru sprawiedliwości. To jest trochę tak jakby PiS mówił, że przeprowadza operację plastyczną, a tak naprawdę bije kogoś kastetem. Sędziowie to widzą - podsumowała Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z audycji dowiesz się o:

  • jak bardzo zdeterminowani są sędziowie;
  • kto stwierdził, że prezes Gersdorf może być pozbawiona stanu spoczynku;
  • po co PiS przejmowanie wymiaru sprawiedliwości.


Czytaj też: Kuchciński żongluje planem obrad ws. Sądu Najwyższego. Podleśna: Bawi się w kotka i myszkę

Kamila Gasiuk-Pihowicz: Do takiej buty PiS dochodzi, kiedy rządzący chcą przykryć jakieś rzeczy

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM