Co jeść, żeby schudnąć? Od liczby kalorii ważniejsza jest zupełnie inna cecha naszych posiłków

Jak schudnąć? Dlaczego liczenie kalorii nie jest najlepszym z możliwych pomysłów? Czy diety eliminacyjne działają? - na te wszystkie pytania w TOK FM odpowiedziała prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska.

Prowadzący audycję Cezary Łasiczka zaczął rozmowę od wyników badania naukowego opublikowanego w prestiżowym "Journal of the American Medical Association".

- Badanie mówi o tym, że jeśli chcemy schudnąć, to powinniśmy jeść prawdziwe jedzenie. Klucz tkwi w terminie "prawdziwe jedzenie". Nie chodzi o diety eliminacyjne albo z dodatkami, ale sposób żywienia oparty o żywność nieprzetworzoną - wyjaśniła prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ile kalorii dziennie powinno się jeść?

- W tym badaniu udowodniono, że nieważne ile jesz kalorii, o ile są zgodne z twoim zapotrzebowaniem energetycznym. Podkreślam: nie możemy jeść "dobrej" żywności bez ograniczeń - tłumaczyła prof. Kozłowska-Wojciechowska. Rozmówczyni Cezarego Łasiczki zwróciła uwagę na to, że organizm zupełnie inaczej korzysta z wartości odżywczych zawartych w prawdziwym i śmieciowym jedzeniu.

Jak mówiła, największym zwycięstwem producentów "sztucznej" żywności jest to, że przekonali ludzi, iż przygotowanie pełnowartościowego posiłku to strata czasu. - Zachłysnęliśmy się jedzeniem na wyciągnięcie ręki - ubolewa. - A przecież ludzi nic tak nie łączy jak łóżko i stół - zauważyła.

Trzeba patrzeć na to, co kupujemy i gotujemy

Profesor zauważyła, że przełom lat 50-tychi i 60-tych to czas, gdy prężnie zaczął rozwijać się sztuczny przemysł spożywczy. - Nasz organizm nie jest ewolucyjnie przygotowany na nowości, które fundujemy mu w przetworzonych produktach spożywczych. Stąd coraz więcej otyłości i chorób w społeczeństwie - powiedziała prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska.- Taka żywność jest coraz tańsza, bo śmieci kosztują grosze - dodała. Według niej przemysł spożywczy zamienił się w wielką fabrykę chemiczną.

Ale problem tkwi nie tylko w tym, jaką żywność kupujemy, ale też jak ją przyrządzamy. Nawet prawdziwe jedzenie można "zepsuć".

- Gotujemy godzinami, gotujemy niewłaściwie, smażymy, pieczemy. Zaczęliśmy w ten sposób produkować różne toksyczne związki - toksyczne dla komórek naszego ciała. Mam na myśli nasilone produkty końcowych procesów glikacji - powiedziała prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska.

Z podcastu dowiesz się więcej. Posłuchaj!

  • Co się dzieje z makaronem, gdy gotujemy go kilka minut dłużej niż nakazuje instrukcja na opakowaniu?
  • Jak długo utrzymują się toksyczne produkty powstałe podczas nieprawidłowej obróbki żywności?
  • Jak przyprawy wpływają na produkty końcowych procesów glikacji?
Czy łatwo jest odżywiać się tylko prawdziwym jedzeniem?

DOSTĘP PREMIUM