Ewa Siedlecka: Te ustawy są dlatego, że PiS sobie nie daje rady z sędziami, którzy bronią praworządności

- Cokolwiek władza nie zrobi, sędziowie stawiają okoniem i bronią praworządności. Kolejne ustawy są wyrazem bezradności władzy - komentowała w TOK FM Ewa Siedlecka.

Posłowie z sejmowej komisji sprawiedliwości pracują nad najnowszą, piątą już nowelizacją przepisów o Sądzie Najwyższym. Mają one ułatwić partii rządzącej obsadzenie stanowiska I Prezesa Sądu Najwyższego, oraz dobór pozostałych jego członków.

- Te ustawy są dlatego, że PiS sobie nie daje sobie rady z sędziami. Już rok temu, ustawy o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych, miały być pieczęcią na sądownictwie przejętym przez PiS - mówiła w TOK FM Ewa Siedlecka z "Polityki".

Czytaj też: "PiS zabezpiecza się na wszystkie sposoby, by wynik wyborów był jasny". Komentatorki w TOK FM
 
Jak tłumaczyła, propozycje kolejnych zmian w prawie są pokłosiem m.in. nieugiętej postawy sędziów.

- Wydawało się już, że PiS przejmie gładko Sąd Najwyższy. Okazało się jednak, że jest pomysł sędziów, żeby masowo się zgłaszać na nowe miejsca (co opóźniłoby  proces powoływania nowych członków SN - przyp. red.). Cokolwiek władza nie zrobi, sędziowie stawają okoniem i bronią praworządności. Kolejne ustawy są wyrazem bezradności władzy - oceniła publicystka.

Dziennikarka wskazała na wiele niepokojących zapisów w prawie o sądownictwie, które będą głosowane w piątek w Sejmie. Wśród nich jest np. przyznanie prezesom sądów nowych uprawnień.

- Mają mieć możliwość wyznaczania zakresu obowiązków określonego sędziego - czyli będą mogli np. odsunąć go od konkretnej sprawy - tłumaczyła.

Z podcastu dowiesz się więcej. Posłuchaj, jakie niebezpieczeństwa dostrzega Ewa Siedlecka w projektach nowelizacji prawa o sądach!

DOSTĘP PREMIUM