Drugie czytanie ustawy o SN o 9 rano. Gorąca noc protestów przed Sejmem

Poseł Piotrowicz zakończył obrady komisji tuż po 1 w nocy. Drugie czytanie projektu dopiero rano. Przed budynkiem parlamentu protestowali obrońcy niezależności Sądu Najwyższego. Funkcjonariusze pilnujący protestujących odmówili wylegitymowania się.

Obywatele RP poinformowali, że policjanci zatrzymali trzy osoby protestujące przed Sejmem przeciwko ustawie. Agata Kowalska z TOK FM napisała, że funkcjonariusze odgradzający parlament kordonem przed protestującymi, odmawiają podania swojego nazwiska i stopnia służbowego, a także nazwiska swojego dowódcy. Ktoś z protestujących napisał na budynku sejmowym "Czas na sąd ostateczny".

Podczas protestu przed zgromadzonymi pod Sejmem ludzi przemawiał prof. Marek Matczak.

- Konstytucja jest jak wytyczona autostrada, którą wybrani w konkretnych wyborach mogą jechać, ale nie może z niej zjechać. Władza od 2015 roku próbuje zjechać, zawrócić, jechać w zupełnie innym kierunku - powiedział. Uczestnicy protestu skandowali: “Sejm jest nasz”, “wolne sądy”, "pójdą siedzieć".

Długie obrady. I powracający "chlew"

Początkowo drugie czytanie projektu PiS zaplanował na 23:00 w czwartek. Jednak w związku z bardzo długimi obradami komisji sprawiedliwości i praw człowieka, drugie czytanie ma się zacząć w piątek o 9 rano.

Obrady komisji obfitowały w spięcia, pyskówki i awantury. Przewodniczący Stanisław Piotrowicz postawił sprawę jasno: "Pani Gasiuk-Pihowicz podejmuje wysiłki, byśmy nie dali rady przeprocedować całej ustawy. Kwestia jest tylko tego, czy skończymy o 3 czy 4 nad ranem" - zapowiadał. Przez całe trwające 10 godzin obrady starał się ograniczać posłom opozycji możliwość zadawania pytań, zgłaszania wniosków. 

Raz po raz podczas obrad padało określenie "chlew". W czwartek posłanka Pawłowicz użyła tego słowa pisząc o parlamentarnej opozycji. I kilkukrotnie powtórzyła to na posiedzeniu. "Nie drzyj się, nie rób chlewu" - krzyczała pod adresem polityka opozycji.

Piątak już nowelizacja przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym ma ułatwić rządzącym obsadzanie wakatów w SN.

Walka trwa

Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Marta Lempart, apeluje, by w piątek od rana ludzie gromadzili się przed Sejmem, by bronić Sądu Najwyższego przed upartyjnieniem.

Trwające oś środy manifestację przed Sejmem zorganizowały ruchy obywatelskie, m. in. Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji oraz Ogólnopolski Strajk Kobiet. Wśród manifestujących pojawili się też posłowie opozycji. 

Czytaj też: Prof. Marcin Matczak: Władza PiS chce walczyć z ustrojem komunistycznym, a wraca do tego systemu

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM