"Policjanci czują się wykorzystani przez polityków". Spór o działania funkcjonariuszy pod Sejmem

Podczas protestu pod Sejmem (20 lipca) w obronie Sądu Najwyższego funkcjonariusze zatrzymali cztery osoby. - Zadaniem policjantów powinno być uspokajanie nastrojów - powiedziała w TOK FM Renata Grochal.

Komentatorzy odnieśli się do słów Rzecznika Praw Obywatelskich. Dr Adam Bodnar powiedział w TOK FM, że poseł Michał Szczerba nie miał racji publikując nazwisko interweniującego pod Sejmem policjanta.  

Jan Ordyński z Towarzystwa Dziennikarskiego był zaskoczony taką opinią. -Ten policjant stosował wobec zatrzymanego demonstranta, chuchra, takie chwyty, które były zupełnie niepotrzebne.To był ewidentny przykład znęcania się - podkreślił, ale dodał również, że pod Sejmem byli też policjanci, którzy zachowywali się bardzo delikatnie. - Ale byli też tacy, którym najwyraźniej odpowiadało, że mogą sobie użyć - zaznaczył publicysta. 

Nie wiadomo czy pod Sejmem byli policjanci czy przebierańcy?

Renata Grochal z "Newsweeka" stwierdziła, że policjanci powinni mieć nazwisko na mundurze. - Dzisiaj mamy taką sytuację, że nie wiemy czy to byli policjanci. To może być człowiek przebrany za policjanta. Jako obywatel mam prawo zażądać, aby on się wylegitymował. Tutaj władzy nadużyto. Poziom emocji w społeczeństwie jest ogromny. Politycy tylko je podgrzewają - powiedziała dziennikarka. 

Czytaj też: "Dlaczego policja wtargnęła do domu babci Dawida Winiarskiego?" Scheuring - Wielgus interweniuje u ministra

- Policjanci powinni emocje studzić. Tutaj nie była potrzebna taka przemoc wobec protestujących - podkreśliła Grochal oraz zaznaczyła, że policja jest podzielona - Część funkcjonariuszy czuje się wykorzystywana przez władzę - dodała.

Policjanci powinni mieć żelazne nerwy

- Policjanci powinni być przeszkoleni, jak się zachować. Policja powinna być apolityczna, ale nie może abstrahować od emocji. Ich zadaniem powinno być uspokajanie nastrojów - zauważyła publicystka "Newsweeka". 

Jacek Żakowski podkreślił, że przyzwolenie na anonimowość funkcjonariuszy może prowadzić do nadużywania władzy. 

Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej" widzi sytuację nieco inaczej. - Boję się sytuacji, w której sami to podkręcamy i w której my sami sprawiamy, że policjanci będą się czuć zagrożeni stając naprzeciw demonstracji. Wtedy będą reagować histerycznie. Wtedy nie będzie to instytucja, której będziemy mogli zaufać - powiedziała redaktorka.

- Bardzo uspokaja mnie dr Adam Bodnar, który mówi "ratujmy instytucje, żeby były apolityczne". Im bardziej będziemy podkręcać sytuację i histeryzować wokół niej, tym bardziej też my będziemy upolityczniać policję - ostrzegła Wiśniewska.

Czytaj też: Prokuratorzy pobierali dodatek mieszkaniowy, chociaż nie byli w delegacji. PiS właśnie zmienia dla nich prawo

- Policja powinna mieć znacznie bardziej żelazne nerwy niż demonstranci. I tego powinniśmy się domagać - podkreślił Jan Ordyński. 

Dziennikarz dodał, że więcej posłów powinno być na miejscu wydarzeń.

- Obecność Michała Szczerby wyraźnie mitygowała jedną i drugą stronę przed agresywnymi działaniami. Uważam, że więcej posłów powinno tak robić. 

Poseł Szczerba dobrze zrobił? 

Komentatorzy byli podzieleni czy powinno się ujawnić nazwisko funkcjonariusza, który interweniował na demonstracji. 

- Postawa posła Szczerby, czyli to że wrzuca zdjęcia policjanta do sieci, który poddusza demonstranta, jest dobra. Ten człowiek (policjant - red.) jest w pracy i jego koledzy muszą wiedzieć, że jeśli będą nadużywać władzy, to będą ujawnieni. Nie można ich anonimizować - mówiła Renata Grochal.  

Agnieszka Wiśniewska obawia się jednak, że taka sytuacja może prowadzić do samosądów. - Jeżeli wrzucasz zdjęcie, które może doprowadzić do oceny obywatelskiej, bez sądu, to skracasz drogę prawną - podkreśliła redaktorka.

- Ale jeżeli sąsiad tego policjanta powie mu, że nie powinien się tak zachowywać, to może on się zreflektuje - odparła Grochal. - Podobało mi się też to, że związki policyjne wydały oświadczenie, że nie podobała im się reakcja policjantów na tej demonstracji. Oni też się czują wykorzystywani przez polityków - zauważyła dziennikarka "Newsweeka".

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z podcastu dowiesz się o: 

  • Czy poseł Szczerba postąpił słusznie ujawniając nazwisko funkcjonariusza interweniującego pod Sejmem;
  • Co powinna zrobić opozycja;
  • Jak publicyści oceniają decyzję Grzegorza Schetyny ws. Kazimierza Michała Ujazdowskiego we Wrocławiu;
  • Czy działania PiS pomagają Grzegorzowi Schetynie.

Żakowski o SN: PiS stosuje strategię strażaka piromana. Podpala, a potem próbuje ugasić pożar

DOSTĘP PREMIUM