Joanna Scheuring-Wielgus: Rozumiem niechęć ludzi do PO. Jestem w polityce właśnie przez Platformę

Joanna Scheuring-Wielgus mówiła w TOK FM, że opozycja jest zgodna, co do konieczności zjednoczenia. - Różnice są w tym, jak ma do niego dojść. Nie można opozycji obywatelskiej traktować z góry - odniosła się do PO.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że należy wstrzymać ekstradycję, jeżeli dana osoba może nie otrzymać sprawiedliwego procesu w kraju, do którego ma zostać odesłana. - To pierwsze skutki tego, co władza robi z sądownictwem w Polsce. Jakie mogą być inne skutki? - pytał w TOK FM Mikołaj Lizut. 

- Ludzie chyba nie do końca sobie uświadamiają, że to dotyczy każdego z nas. Każdy z nas może kiedyś stanąć przed sądem - mówiła posłanka Joanna Scheuring-Wielgus i tłumaczyła: - Jeśli będziemy mieć stłuczkę z kimś, kto ma znajomych w PiS, to przegramy. Jeśli pójdziemy do Sądu Najwyższego ze skargą, to też przegramy, bo będzie należeć do PiS. 

Z kolei Rafał Grupiński, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej wskazywał na spadek liczby inwestycji zagranicznych w Polsce - Inwestorzy obawiają się, że ich spory nie będą sprawiedliwie rozstrzygnięte - mówił polityk. 

Joanna Scheuring-Wielgus: nie można opozycji obywatelskiej traktować z góry

Rafał Grupiński stwierdził, że "zjednoczenie opozycji to chyba najważniejszy postulat i im szybciej sobie to wszyscy uświadomią, tym lepiej dla demokracji w Polsce". - Ostatnia zmiana ordynacji do Parlamentu Europejskiego przeforsowana przez PiS wymusza jednoczenie się opozycji. Jednoczenie się pod skrzydłami PO wynika z arytmetyki i logiki - stwierdził polityk.

- Tego się bardzo przyjemnie słucha, że trzeba się jednoczyć - odpowiedziała Joanna Scheuring-Wielgus i przypomniała, że wszystko jest jednak bardzo przewrotne. - Dzisiaj macie 16 proc., a w październiku możecie mieć 10 proc. Mimo, że to się wszystko wali, to w ludziach świadomość jest coraz większa i rozumiem niechęć ludzi do PO. Ja w polityce jestem przez Platformę. To nie jest niechęć, która była w ludziach od zawsze, ona się poszerza - zaznaczyła posłanka. 

Czytaj też: Prof. Łętowska: Wzywanie do postawienia kos na sztorc jest bardzo niewłaściwe

- Jesteśmy wszyscy zgodni, co do tego, że powinniśmy się zjednoczyć. Różnice są w tym, jak ma dojść do tego zjednoczenia. Jeżeli ma dojść do okrągłego stołu, to nie można opozycji obywatelskiej, która doprowadziła do tych wszystkich protestów,  traktować z góry. Wszyscy powinniśmy być na równi traktowani. Protesty na ulicach i sprzeciwy, to nie jest zasługa polityków - tłumaczyła dalej polityczka.

- Nie chcemy żadnego przewodnictwa PO - odpowiadał na zarzuty Grupiński i bronił swojego ugrupowania: - Chodzi o to, żeby podmiotowo i równorzędnie traktować wszystkich członków Koalicji Obywatelskie. Nie wynosimy się ponad ruchy obywatelskie, które organizują demonstracje. Te demonstracje, które miały największe oddziaływanie były organizowane przez PO.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z audycji dowiesz się o: 

  • dlaczego Rafał Grupiński nie wychodził do demonstrantów;
  • jaka jest wartość dodana obecnych protestów;
  • co się stanie kiedy zabraknie Jarosława Kaczyńskiego;
  • czy można liczyć na rozbrat Andrzeja Dudy i PiS-u.

Prof. Łętowska o demokracji w Polsce: Z troską na to wszystko patrzę

DOSTĘP PREMIUM