Nikt nie chce budować kontrowersyjnego pomnika pod Wawelem. "Jednak musimy wykonać decyzję rady miasta"

Nikt nie chce budować pomnika Armii Krajowej pod Wawelem. Już po raz drugi żadna firma nie zgłosiła się do przetargu.

Inwestycja od wielu miesięcy budzi kontrowersje. Większość mieszkańców jest przeciwna tej budowie. - 825 głosów za i 1133 głosów przeciw - tak wynika z przeprowadzonych konsultacji społecznych w sprawie postawienia pomnika Armii Krajowej u stóp Wawelu.

Mieszkańcy nie chcą, ale urzędnicy zadecydowali

Jednak miasto - jak mówi Maciej Grzyb z biura prasowego krakowskiego magistratu - nie ma jednak wyjścia. 

- Pan prezydent musi wykonać decyzję rady miasta, która zdecydowała, że taki pomnik ma powstać na bulwarach wiślanych - mówi Maciej Grzyb. 

Problem w tym, że nikt nie chce się podjąć jego budowy. Dlatego miasto wydłużyło termin składania ofert do 6 sierpnia.

- Do ewentualnych wykonawców dochodzą informacje, że nie jest to prosta inwestycja. Myślę, że biorą pod uwagę, że pojawią się protesty - wyjaśnia Maciej Grzyb.  

Zobacz także: Pomnik smoleński w Krakowie? Małgorzata Wassermann: Nie będę o to występowała

Sfałszowane ankiety

O ustawienie monumentu pod Wawelem zabiegają przedstawiciele Fundacji „Wstęga Pamięci”. Ostatniego dnia konsultacji społecznych organizacja dostarczyła do urzędu 3,5 tys. wypełnionych głosami „za” formularzy. Urzędnicy postanowili sprawdzić, czy ankiety rzeczywiście zostały wypełnione przez podpisane pod nimi osoby. Okazało się, że aż 4183 ankiet trzeba było odrzucić.

Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi GIODO. Sprawę bada także krakowska prokuratura.

DOSTĘP PREMIUM