Karol Karski (PiS) w Wyborach TOKu: Policja zachowała się profesjonalnie, adekwatnie do sytuacji

W ostatnich "Wyborach TOKu" goście Dominiki Wielowieyskiej rozmawiali na temat policjantów, którzy użyli gazu wobec obrońców Sądu Najwyższego.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że policja robiła to, co do niej należało. Politycy opozycja, że nadużyła swoich uprawnień. A chodzi o użycie gazu łzawiącego wobec demonstrujących przed Pałacem Prezydenckim, którzy pojawili się tam w związku z kolejną nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym. O tym co wydarzyło się na Krakowskim Przedmieściu rozmawiali goście Wyborów w TOKu.

"Komuś puściły nerwy" 

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Partii Razem przekonywała, że nie było powodu do użycia gazu. - Było tam sporo rodzin, osób starszych. W taki tłum wysyłanie gazu jest bardzo nieodpowiedzialne. Ewidentnie w czwartek komuś po stronie policji puściły nerwy. I należy znaleźć tą osobę i wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Ale przede wszystkim pochylić się nad tym, jak w jaki sposób policja jest przygotowywana do takich sytuacji - oceniła. 

- To efekt zmian, które po przejęciu władzy przez PiS, nastąpiły w policji - tłumaczył z kolei polityk PO Andrzej Halicki

- Na ulice wychodzą kompletnie niewyszkoleni policjanci. Młodzi, trochę zresztą przerażeni tą sytuacją, motywowani przez swoich przełożonych politycznie - powiedział Halicki.  

"Policja nie reagowała agresywnie"

Działań policji bronił jednak europoseł PiS Karol Karski. 

- Mamy tutaj do czynienia tutaj z ludźmi, którzy w sposób bardzo agresywny zachowywali się przed policją. Nie chcieli się wylegitymować. Symulowali naciąganie na policję. Policja nie reagowała agresywnie - powiedział Karol Karski, jednocześnie twierdząc, że jako pierwsi gazu użyli demonstranci.

- Wróciłem akurat ze Stanów Zjednoczonych, widziałem, jak wygląda ochrona Kongresu, Białego Domu, budynków rządowych, standardy są bardzo podobne. Trudno momentami także wyobrazić, żeby pewne zachowania tam trwały dłużej niż 15 sekund, a tutaj trwają o wiele dłużej - dodał poseł.  

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z audycji dowiesz się o:

  • inwigilacji uczestników protestów przed Sejmem;
  • dlaczego poseł Halicki nazwał Ludwika Dorna "trzecim bliźniakiem";

Protesty pod Pałacem Prezydenckim w dniu podpisania przez Andrzeja Dudę nowelizacji prawa o sądach

DOSTĘP PREMIUM