Nowy front w konflikcie rządu z UE? "Ryzyko, że wyniki wyborów europejskich nie zostaną uznane"

Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz'15 oraz członek Krajowej Rady Sądownictwa, przekonywał w Poranku TOK FM, że nowa ordynacja wyborcza do europarlamentu wywoła sprzeciw organów Unii Europejskiej.

- Ordynacja, którą uchwalił PiS, wprowadza próg, co stwierdziło Biuro Analiz Senackich, na poziomie 16,5 proc. w większych okręgach. W mniejszych próg wynosi 22 proc. - mówił Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz'15 oaz członek Krajowej Rady Sądownictwa.

Przypomnijmy: Senat bez poprawek przyjął nowelizację ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Zmiany zakładają podzielenie Polski na trzynaście okręgów. W każdym z nich będzie wybieranych co najmniej trzech eurodeputowanych.

W praktyce nowe ordynacja będzie faworyzowała większe partie i koalicje, kosztem małych ugrupowań. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

- Traktat akcesyjny gwarantował wybory do Parlamentu Europejskiego w systemie proporcjonalnym. Tak, żeby reprezentacje sił politycznych w Polsce miały swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim. Moim zdaniem będzie reakcja ze strony Komisji Europejskiej albo Trybunału Sprawiedliwości. Może istnieć ryzyko, że wyniki wyborów nie zostaną uznane - ostrzegał.

"Nie wyobrażam sobie takiego trybu rozmowy"

Dominika Wielowieyska pytała też o najnowsze doniesienia dot. sprawy posła Stanisława Gawłowskiego, któremu postawiono zarzuty o korupcję. Gawłowski twierdzi, że agenci CBA próbowali go namówić, żeby zeznawał przeciwko najważniejszym politykom PO, m.in. Donaldowi Tuskowi.

W opinii Rzymkowskiego, jeżeli taka sytuacja faktycznie miała miejsce i miała opisany przez Gawłowskiego przebieg, to mamy do czynienia z nielegalnym przesłuchaniem.

- Moim zdaniem potrzebny jest jednoznaczny komunikat ze strony prokuratury, bo nie wyobrażam sobie takiego trybu rozmowy - mówił. Dodał, że nie można wyciągać przedwczesnych wniosków.

Nie stygmatyzujmy sędziów

Tomasz Rzymkowski komentował też kontrowersje związane z wymianą sędziów Sądu Najwyższego. Dziś mija termin zgłaszania ich kandydatur w KRS.

- Podobno jest spore zainteresowanie - mówił Rzymkowski.

- 133 kandydatów, to dobry wynik? - pyta Dominika Wielowieyska.

Zdaniem posła, trzech kandydatów na jedno miejsce, to niezły wynik.

Rzymkowski przekonywał też, że z powodu zmian w prawie o sądach, możliwe są reperkusje ze strony Trybunału Sprawiedliwości UE. - Zwłaszcza w przypadku Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Jestem w parlamentarnej mniejszości, która uważa, że zgodnie z konstytucją prezesem jest Małgorzata Gersdorf.

Dodał, że nie rozumie, dlaczego PiS tak mocno zabiega o wymianę pierwszego prezesa SN. - To batalia o funkcję stricte reprezentacyjną, administracyjną - argumentował.

- Ludwik Dorn nazwał kandydatów na sędziów SN popychadłami PiS. Ma pan podobne zdanie? - pyta prowadząca audycję.

- Nie znam tych osób. Nie stygmatyzowałbym ich. Wakaty w SN są od kilkudziesięciu miesięcy - mówi poseł. Przekonywał, że wielu kandydatów to eksperci w swojej dziedzinie, a swoje funkcje będą sprawowali dobrze.

Dodał też, że na razie nie dopuszczono go do żadnej komisji opiniującej kandydatury sędziów.

DOSTĘP PREMIUM