Sędzia, który walczył o wolne sądy, ma być przeniesiony. "To oczywista szykana"

Nominowana przez sędziego Ziobrę prezes krakowskiego Sądu Okręgowego chce przenieść sędziego Waldemara Żurka do innego wydziału. Będzie to dla niego oznaczało zupełnie inny sposób orzekania.

- To oczywista szykana, bo nie ma ku temu merytorycznych podstaw - tak sędzia Żurek komentował sytuację w rozmowie z naszą reporterką.

Przeniesienie będzie dla niego oznaczało nowy sposób pracy. Teraz były rzecznik KRS w sądzie okręgowym zajmował się sprawami odwoławczymi od orzeczeń sądów rejonowych. Po przeniesieniu do wydziału cywilnego będzie rozpoznawał sprawy pierwszej instancji.

Czytaj też: Polska przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości? "TSUE nie będzie chciał stanąć do politycznej walki

- Zabiera się sędziego liniowego, który ma już rozpisane rozprawy na wrzesień. Pytanie, czy rozprawy przepadną ludziom, którzy przyjdą do sądu. Zabiera się tego sędziego po to, żeby uzupełnić inny wydział, który ma zbliżone, bardzo złe wyniki - krytykował Żurek.

Jak różne specjalizacje lekarskie

W komunikacie na stronie sądu okręgowego prezes Woicka - Pawełczyk napisała, że przeniesienie ma związek z brakami kadrowymi. Jednak zdaniem sędziego Żurka, to konsekwencja jego walki z wprowadzanymi w sądownictwie zmianami. Po przeniesieniu będzie musiał przestawić się na zupełnie inny tryb pracy

 - To jest tak, jak ze specjalizacją lekarską. Nie można być okulistą, a następnego dnia wychodzić do ludzi jako laryngolog. Oba organy są w głowie, ale jest to jednak zupełnie inna specjalizacja.  Podobnie jest tutaj. Mamy dwa wydziały cywilne, ale jest to zupełnie inna charakterystyka - przekonywał.

Decyzja co do przeniesienia zapaść może na kolegium sądu w najbliższy piątek.

DOSTĘP PREMIUM