Przepychanki, próby blokowania, "śmierć wrogom ojczyzny". Warszawski marsz ONR rozwiązany

Władze Warszawy zdecydowały o rozwiązaniu marszu ONR. Poszło o symbole nawiązujące "do organizacji propagujących ustrój totalitarny". Wg min. Joachima Brudzińskiego, marsz rozwiązano z powodu "totalnie od czapy".

Narodowcy ruszyli z ronda Dmowskiego, gdzie o 17 uczczono rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Jak relacjonuje reporter TOK FM Tomasz Fenske, skandowano m.in. hasła "śmierć wrogom ojczyzny" i "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę".

Na Nowym Świecie pochód próbowali zablokować Obywatele RP.

Władze Warszawy zdecydowały o rozwiązaniu zgromadzenia. Jak czytamy w komunikacie, powodem były flagi i koszulki "uczestników z symboliką nawiązującą do organizacji propagujących ustrój totalitarny".

"Warszawa za dużo przeszła w historii, żeby nie reagować na takie sytuacje. Zwłaszcza w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego" - napisano na profilu warszawskiego ratusza na Twitterze.

Co ciekawe, szef MSWiA uznał, że marsz został rozwiązany z powodu "totalnie od czapy". "Potwierdzam,że powodem rozwiązania Marszu była koszulka jednego z uczestników z sierpem i młotem. Takie uzasadnienie otrzymała policja od przedstawiciela ratusza" - napisał Joachim Brudziński na Twitterze.

W innym wpisie podziękował "wszystkim uczestnikom Marszu, że nie dali się sprowokować po niezrozumiałej decyzji #HGW. (...) Zadaniem policji jest zapewnienie bezpieczeństwa, a nie uniemożliwianie spokojnego oddania hołdu Powstańcom".

Czytaj też: "Godnie uczcijmy ten dzień". 74. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM