SN kontratakuje: Chce opinii unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Wstrzymano wysyłanie sędziów na emeryturę

Sąd Najwyższy zawiesił stosowanie przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku. Sędziowie wyślą pytania do Trybunału Sprawiedliwości UE, ws. zgodność nowych przepisów z unijnym prawem.

Siedmioro sędziów Sądu Najwyższego uznało, że nowe przepisy dyskryminują sędziów ze względu na wiek, na co nie pozwalają regulacje Unii Europejskiej.

Zdaniem rzecznika SN Michała Laskowskiego, zawieszenie stosowania przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku jest konieczne, ponieważ procedura rozpatrywania wniosku Sądu Najwyższego przez sędziów w Luksemburgu, może potrwać wiele miesięcy: 

Czytaj też: Polska przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości? "TSUE nie będzie chciał stanąć do politycznej walki"

- Zawieszenie tych przepisów i skutków, które mogą przynieść, jest jak najbardziej uprawnione. Sąd Najwyższy nie uzurpuje sobie prawa do oceny, ale ma wątpliwości i przedstawia je niezależnemu, zagranicznemu organowi. On jest powołany, zgodnie z traktatami UE, do rozstrzygania takich wątpliwości. Jesteśmy członkiem Unii i to jest jeden z elementów tego członkostwa - wyjaśniał.

Przedstawiciele Sądu Najwyższego zapewniają, że informacje o podejmowanych krokach wyślą do prezydenta i Krajowej Rady Sądownictwa.

Zmiana przepisów dotyczących wieku emerytalnego sędziów SN to jeden z elementów tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości przeforsowanej przez PiS. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym 3 lipca w stan spoczynku musieli przejść sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogliby dalej pełnić funkcję, jeśli przekazaliby do prezydenta oświadczenie o chęci kontynuowania pracy oraz przedstawili zaświadczenia lekarskie. A prezydent wyraziłby zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska. 

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego - Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia, argumentując, że jej kadencja jest określona w konstytucji do 2020 roku.

Rząd musi udzielić odpowiedzi

Przypomnijmy: O tym, że Polska może stanąć przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej mówi się już od dawna. Komisja Europejska na początku lipca uruchomiła wobec Polski procedurę o naruszenie prawa Unii, właśnie w związku z zapisem o przechodzenie w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 rok życia. Bruksela powołuje się bezpośrednio na traktat UE.

Do dziś polski rząd miał czas, żeby odpowiedzieć Komisji Europejskiej na jej zastrzeżenia dotyczące ustawy o Sądzie Najwyższym.

W dalszych krokach KE może skierować sprawę do TSUE.

"Upadł faraoński Egipt, Imperium Rzymskie, III Rzesza, więc upadnie także IV RP PiS"

DOSTĘP PREMIUM