Sędzia Muszyński będzie zasiadał w SN i TK równocześnie? "Kartki Dziennika Ustaw przyjmą wszystko"

- Obecnie wymogi na zostanie sędzią SN są niższe, niż na zostanie sędzią sądu powszechnego - mówił w TOK FM Patryk Wachowiec z FOR. Sędzią SN chce być m.in. Mariusz Muszyński, zastępca kierującej TK Julii Przyłębskiej.

Wybrana głosami posłów PiS i Kukiz'15 nowa Krajowa Rada Sądownictwa opublikowała listę kandydatów do Sądu Najwyższego, chociaż jeszcze w poniedziałek zapewniała, że tego nie zrobi. Na liście widnieje m.in. nazwisko zasiadającego w TK Mariusza Muszyńskiego.

Czytaj też: "Prawa ręka" Julii Przyłębskiej szykuje się do SN. Siemoniak: To ktoś od brudnej roboty>>>

W TOK FM analityk prawny FOR Patryk Wachowiec stwierdził, że nie zdziwiłby się, gdyby Muszyński pracował równocześnie w TK i SN.

- Doskonale wiemy, że od kilkunastu miesięcy kartki w Dzienniku Ustaw przyjmą każde rozwiązania. Nawet te głupie, nielogiczne i niezgodne z konstytucją. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że politycy partii rządzącej będą próbowali przekonać opinię publiczną, że można oba te stanowiska łączyć - mówił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Kandydatura sędziego Muszyńskiego budzi kontrowersje z wielu powodów. W TOK FM mówiła o nich m.in. Małgorzata Kryszkiewicz z "Dziennika Gazety Prawnej".

- Po pierwsze, jest sędzią dublerem, czyli został wybrany na stanowisko już obsadzone. Po drugie, jest to osoba, która złamała jedno z największych tabu w środowisku sędziowskim, czyli orzekała we własnej sprawie - o przepisach, które dopuściły go do orzekania w TK. Jest to też osoba o niezbyt jasnym życiorysie, która nie jest kojarzona ze środowiskiem prawniczym - wyliczała dziennikarka.

Wymagania obniżono w konkretnym celu

Jednak zdaniem Patryka Wachowca, tego rodzaju zastrzeżenia nie przekreślają szans Mariusza Muszyńskiego na znalezienie się w składzie sędziów Sądu Najwyższego.

Jak mówił, nowelizacje ustawy o Sądzie Najwyższym rażąco obniżyły wymagania wobec kandydatów na sędziów. - Obecnie wymogi na zostanie sędzią SN są niższe, niż na zostanie sędzią sądu powszechnego. Nie po to byliśmy świadkami wprowadzania tych zmian, żeby SN był obsadzany osobami naprawdę wartościowymi, cieszącymi się uznaniem w środowisku sędziowskim i lokalnej społeczności - ocenił ekspert FOR.

"Prawniczy majstersztyk"

Patryk Wachowiec skomentował też dzisiejsze oświadczenie Kancelarii Prezydenta. Neguje ona dzisiejszy ruch sędziów Sądu Najwyższego, którzy zawiesili stosowanie przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku, zapytali też Trybunał Sprawiedliwości UE o zgodność tego zapisu przygotowanej przez PiS ustawy z unijnym prawem.

Zdaniem kancelarii prezydenta Dudy, działanie nastąpiło "bez prawidłowej podstawy prawnej" i "nie wywiera skutków wobec prezydenta, ani jakiegokolwiek innego organu".

- Kancelaria Prezydenta weszła trochę w rolę sądu, sama stwierdza ważność tego orzeczenia oraz  jego skutki. Służby pana prezydenta nie mają racji. Urząd prezydenta jest zobowiązany do strzeżenia konstytucji, a konstytucja nakazuje poszanowania prawa międzynarodowego. A dzisiejsze zachowanie Sądu Najwyższego postrzegam jako prawniczy majstersztyk - ocenił.

Czytaj więcej na ten temat: Borowski: SN spłatał przykrą niespodziankę panom Ziobrze i Kaczyńskiemu

Kim jest sędzia Mariusz Muszyński?

DOSTĘP PREMIUM