Zmiany klimatu spowodują problemy z wodą. Ekspert radzi, jak możemy temu przeciwdziałać

Adaptacja do zmian klimatycznych będzie wymagać od nas mniejszego zużycia wody. Każdy może się do tego przyczynić i wcale nie chodzi o krótsze kąpiele. Najważniejszy jest przemysł, na który także mamy wpływ.

Zmiany klimatyczne powodują, że będziemy musieli mierzyć się z coraz większą liczbą zjawisk dla nas anomalnych, m.in. suszami i powodziami. - A to może spowodować problemy z wodą - zaznaczył na antenie TOK FM dr Mateusz Grygoruk z katedry Inżynierii Wodnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Hydrolog podkreślił, że bez wody, zarówno przemysł, jak i rolnictwo nie jest w stanie funkcjonować. Wyższe temperatury powodują np. wzmożoną chęć korzystania z klimatyzatorów, a to powoduje większe zużycie prądu. 

- Prąd to elektrownie, a one potrzebują chłodzenia. A ono jest najczęściej wykonywane z wykorzystaniem wody, a tej w rzece nie ma, bo jest niżówka, więc trzeba wyłączyć blok, więc nie ma prądu. To wszystko jest ze sobą związane - tłumaczył gość audycji Aleksandry Dziadykiewicz.

Podkreślił jednak, że woda jest dobrem odnawialnym. - W skali ziemi cały czas gospodarujemy tą samą ilością wody. Nie przybywa jej i nie ubywa - mówił dr Grygoruk tłumacząc, że zmienia ona po prostu stan skupienia.

Brak wody: jak mu przeciwdziałać?

Ekspert podkreślił, że z biegiem czasu "wody w polskiej gospodarce będzie cały czas tyle samo". - Problem polega jednak na tym, że będą dłuższe okresy, kiedy tej wody będzie za mało i będą dłuższe lub częstsze okresy, kiedy tej wody będzie za dużo - prognozował dr Grygoruk.

Według hydrologa, aby adaptować się do zmian klimatycznych, należy zwiększyć retencję wody oraz ograniczyć jej zużycie. Jak to zrobić? 

- Trzeba patrzeć na to, co powoduje większe zużycie wody i je ograniczać - mówił specjalista i podkreślił, że nie chodzi o kąpiele i mycie zębów, które przy obliczaniu śladu wodnego, są zjawiskami marginalnymi. - Ważniejsze jest jedzenie mięsa, korzystanie z transportu. Zróbmy coś jednego dnia, co pozwoli nam na ograniczenie zasobów wody, nie tylko w skali krajowej, ale w naszej skali lokalnej. Kupmy coś lokalnie, nie jedzmy truskawek w grudniu, bo trzeba je zamrozić, przechować, zużyć do tego energię, wodę. Zbliżmy się do rytmu, który dyktuje Ziemia - przekonywał hydrolog.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • gdzie będzie najwięcej długotrwałych powodzi;
  • co się będzie działo na wysoczyznach.

Po co nam przydrożne drzewa? Specjalista: pomagają nam radzić sobie ze zmianami klimatu

DOSTĘP PREMIUM