"Już za życia był legendą". Szef Muzeum Powstania Warszawskiego wspomina gen. Ścibor-Rylskiego

- Uważał, że wyjątkowym można być nie tylko w czasie wojny, ale i w czasie pokoju - mówi Jan Ołdakowski, dodając, że walka generała, nie zakończyła się wraz z zakończeniem Powstania Warszawskiego.

- Gen. Ścibor był wyjątkowym człowiekiem. To była legenda II wojny światowej, niósł za sobą tę legendę, dlatego, że był ostatnim żyjącym oficerem kampanii wrześniowej. Był lotnikiem, dzięki czemu zawsze można było go rozpoznać po tym stalowo-niebieskim mundurze, w którym zawsze występował. Ale miał też opinię bardzo mądrego dowódcy i dzielnego żołnierza Powstania Warszawskiego - mówi na antenie Radia TOK FM Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Głos pokolenia 

I jak podkreślił Ołdakowski walka generała, nie zakończyła się wraz z zakończeniem Powstania Warszawskiego.

- Kiedy powstały struktury związku powstańców Warszawy został jego szefem. Był w grupie inicjatywnej Muzeum Powstania Warszawskiego. Protestował przeciwko temu, aby w miejscach pamięci wyrażano uczucia polityczne. Uważał, że pamięć powinna Polaków jednoczyć - powiedział dyrektor.

Ołdakowski też podkreśla, że gen. Zbigniew Ścibor-Rylski już za życia był wielką legendą.

- On na prawdę w ostatnich latach dostawał wyjątkowe brawa od swoich podopiecznych, kolegów, przyjaciół. Traktowali go jako głos powstania, jako najważniejszego powstańca - podkreśla szef muzeum, zwracając uwagę na jego niezwykłą skromność.

- Na pytanie o siebie zawsze powtarzał, że miał wielkie szczęście, mając tak bardzo barwny życiorys, ale opowiadając o tym, mówił o swoich współpracownikach. Nie skupiał się na sobie - powiedział Ołdakowski.

Urodziny w muzeum 

Ołdakowski przyznał też, że generał od wielu lat powtarzał, że zrobi wszystko, aby swoje stulecie spędzić w Muzeum Powstania Warszawskiego. 

-  I rzeczywiście w jego urodziny spotkaliśmy się w muzeum. Tak jak chciał: wśród rodziny, pracowników muzeum i młodzieży-wolontariuszy - wspomina muzealnik, podkreślając, jak dla generała ważni byli młodzi ludzie. 

- Uważał, że wyjątkowym można być nie tylko w czasie wojny, ale i w czasie pokoju. Twierdził, że można być kimś wyjątkowym również dzisiaj - dodał. 

Przypomnijmy. Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski odszedł w szpitalu wojskowym przy Szaserów. Miał 101 lat. Przewieziono go tam tego samego dnia z domu opieki w Wiązownie koło Otwocka. O śmierci bohatera Powstania Warszawskiego poinformowała prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Poruszające przemówienie: „Żegnam Was”

A tak generał mówił rok temu w rocznicę wybuchu powstania. - Żegnam Was, na pewno jest to moje ostatnie spotkanie z Wami. Sto lat to wielkie przeżycie. To wielka, największa, jaką człowiek może otrzymać od Boga, radość - powiedział zgromadzonym na Placu Wolności przed Muzeum Powstania Warszawskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM