Minister Marczuk: Program Mama plus jest już gotowy, niebawem trafi do zewnętrznych konsultacji

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej przekonywał w TOK FM, że świadczenia dla mam, które urodziły czworo lub więcej dzieci, mają uchronić je przed życiem w skrajnie trudnej sytuacji materialnej.

Minister poinformował , że projekt “Mama plus”, przewidujący emerytury dla matek, które zdecydują się urodzić i wychować co najmniej czworo dzieci, jest już gotowy. Niebawem trafi do konsultacji zewnętrznych – mówił wiceszef MRPiPS.

Marczuk przekonywał, że “Mama plus” ma być rozwiązaniem, które zapobiegnie krzywdzącym sytuacjom, w których kobiety wkładające ogromny trud w wychowanie dużej liczby dzieci, “zostają na stare lata bez nawet jednej złotówki świadczenia".

Świadczenie będzie miało równowartość emerytury minimalnej i w wyjątkowych sytuacjach trafi też do ojców.

Jak tłumaczył minister, kobietom, które pracowały i przysługuje im niewielka emerytura, ZUS dopłaci do minimalnego świadczenia. Mamy, które nigdy nie pracowały otrzymają minimalne świadczenie w wysokości tysiąca zł.

Bartosz Marczuk wyjawił też, że koszt maksymalny projektu jest szacowany na 915 mln zł. Świadczenie ma działać wstecz.

Młodzi i wykształceni pracownicy

Minister odniósł się również do kwestii przyjmowania przez Polskę imigrantów.

- Jesteśmy głosem rozsądku, staramy się ważyć różne racje. Jeżeli imigracja, to z bliskich nam kulturowo krajów, bo wtedy nie ma napięć - tłumaczył.

Czytaj też: Jak traktujemy pracowników z zagranicy? Molestowanie, robotnicy przymusowi, brak pensji

Jak mówił, propozycja ustawy o rynku pracy przewiduje ułatwienia dla pracowników m.in. z Ukrainy. Chodzi o wydłużenie o połowę, z 6 do 12 miesięcy, okresu pracy na tzw. oświadczeniu.

- Nie jest tajemnicą, że na rynku pracy jest ponad milion takich pracowników, a pracodawcy cały czas mówią o brakach kadrowych. Z drugiej strony Polacy nie mogą narzekać, że te osoby zabierają im pracę - przekonywał minister.

Bartosz Marczuk wyjaśniał też, że imigranci z Ukrainy to sprawdzony, cenny "zasób", ponieważ są to ludzie wykształceni i młodzi. Jego zdaniem należy więc zabiegać, żeby pozostali na naszym rynku pracy.

Zaznaczał, że nie jest to jedyna noga rynku pracy. - Trzeba starać się, żeby Polacy nie wyjeżdżali i służy temu dobra polityka społeczna, trzeba aktywizować osoby bierne zawodowo, generować wzrost wynagrodzeń - wymieniał.


Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM