Najbardziej uzależniony, bezwzględnie lojalny. Podsumowujemy trzy lata prezydentury Andrzeja Dudy

Niezależny? Śladowo. Z inicjatywą? Niekoniecznie trafioną. Z szansami na reelekcję? To możliwe. Trzy lata po objęciu prezydentury przez Andrzeja Dudę podsumowujemy jego dokonania.

6 sierpnia 2015 roku Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i objął stanowisko prezydenta. Jakie wnioski płyną z trzech lat jego prezydentury? O to w TOK FM pytaliśmy naszych gości - polityków i ekspertów.

Niezależny - całkowicie, trochę czy w ogóle?

- Prezydent Andrzej Duda jest prezydentem niezależnym, i to nie są slogany - stwierdził Piotr Kaleta z PiS, który był gościem niedzielnych Wyborów w TOK-u. Jako przykład owej niezależności podał ubiegłoroczne prezydenckie weto ws. dwóch ustaw sądowych - o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. - Wątpliwości pana prezydenta zostały uwzględnione i mamy sytuację taką, jaką mamy - podnosił. Warto przypomnieć, że po zawetowaniu tych ustaw prezydent przygotował własne projekty, które finalnie zostały uchwalone, ale z poprawkami naniesionymi przez parlamentarzystów.

Jednak sam Piotr Kaleta stwierdził po chwili, że Andrzej Duda "wychodzi z pnia politycznego i trudno by było, żeby tak od razu te idee zostały oddzielone". 

O tym, że trudno było o sytuację, w której prezydent pozostałby całkowicie niezależny, mówił z kolei w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u prof. Henryk Domański, socjolog z Polskiej Akademii Nauk. Jego zdaniem Andrzej Duda, w porównaniu do swoich poprzedników, najbardziej uzależnił się od obozu władzy. - Lech Kaczyński to była inna sytuacja, która wynikała ze związków rodzinnych. Andrzej Duda mógł starać się być niezależny, ale nie był - dodał.

On również jako oznakę próby pozyskania niezależności wskazał weta dotyczące ustaw sądowych. Ale zaraz dodał, że po zaskoczeniu wywołanym w szeregach PiS i po kilku bądź kilkunastu tygodniach, prezydent wracał na tor realizacji zaleceń. - Prezydent jest realizatorem ideologii PiS-owskiej, on wierzy w to. Stoi na gruncie określonej opcji politycznej i światopoglądowej - wyjaśniał socjolog. 

O bezwzględnej lojalności wobec własnego obozu politycznego jako czymś, co Andrzeja Dudę wyróżnia na tle polskich prezydentów, mówił też prof. Tomasz Słomka z Instytutu Nauk Politycznych UW, który był gościem Karoliny Lewickiej w Analizach.

- Wykazuje się absolutną niezdolnością do samodzielnego działania. Nawet wtedy, kiedy wydaje się, że jest samodzielny, bo wetuje. Przyjmuję w tym przypadku określenie “weta pozornego”. W przypadku ustaw o sądownictwie podpisał ustawy niemal identyczne z tymi, które wcześniej zawetował. Jest hipernotariuszem swojego obozu politycznego. Nie jest niezależny - przekonywał profesor.

Prof. Słomka komentował również słowa Andrzeja Dudy, wypowiedziane przez niego jeszcze przed objęciem stanowiska, a dotyczące funkcji prezydenta. Jak wypadły w zestawieniu z jego trzyletnim dorobkiem? Posłuchaj:

Pomysły, inicjatywy, konflikty

- Pan prezydent nie ma łatwo. Wydaje mi się, że nawet wtedy, kiedy nie jest mu łatwo, daje radę. Robi trochę błędów, ale nie robi błędów tylko ten, kto nic nie robi - stwierdził w Wyborach w TOK-u Marek Jakubiak z Kukiz'15.

Tomasz Lenz z PO, mówiąc o inicjatywach Andrzeja Dudy, wymienił tylko jedną. - Jakie inicjatywy? Ustawa zabraniająca korzystania z solariów do 18 roku życia. I to nie jest złośliwość - wskazał. I dodał, że "Andrzej Duda stał się pierwszym prezydentem po 1989 roku, który spowodował, że Polacy wyszli na ulice. Że masowo demonstrowali przed Pałacem Prezydenckim". 

Na to Piotr Kaleta stwierdził, że gdyby prezydentem był Bronisław Komorowski, "wszystko byłoby wetowane", jak wskazał - być może również program 500 Plus.

Jednak eksperci, pytani o inicjatywy prezydenta, zwracają uwagę na inne wątki. Prof. Domański zgodził się, że dziedziną w której Andrzej Duda najbardziej wybił się na niepodległość, jest wojsko i obronność. A stało się tak - jak podkreślił - dzięki konfliktowi z Antonim Macierewiczem.

Domański wskazywał, że konflikty, w które wchodził prezydent, inspirowały go do podkreślania swojej suwerenności. A głównym jego adwersarzem, obok Macierewicza, był - jego zdaniem - minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Próbował to robić ze względów osobistych, nie można sobie pozwolić, żeby minister dyktował prezydentowi warunki - wyjaśniał prof. Domański.

Prof. Henryk Domański mówił również o:

  • polityce zagranicznej prowadzonej przez prezydenta
  • komentował pomysł referendum konstytucyjnego

Prof. Słomka natomiast przekonywał, że Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski mieli dużo większe zdolności koncyliacyjne.

Profesor przypomniał też, że byli prezydenci, w momencie obejmowania stanowiska, mieli już mocną pozycję polityczną i duże doświadczenie. Natomiast prezydenturę Andrzeja Dudy określił jako prezent od Jarosława Kaczyńskiego.

- To jest coś w rodzaju prezentu od ojca. W tekstach poświęconych Andrzejowi Dudzie często pojawiają się opinie, że ma on skłonność do podporządkowania się. Wspominał o tym jego ojciec, promotor - przypominał Słomka. CZYTAJ WIĘCEJ I SŁUCHAJ ROZMOWY >>>

Czy będzie powtórka z prezydentury?

- Prezydent nie ma łatwo na własne życzenie. Ale osiągnął coś, na czym mu zależało od trzech lat. To, że Jarosław Kaczyński powiedział, że kandydatem PiS w kolejnych wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda. To wcale nie było takie pewne. Dlaczego tak będzie? PiS raczej problemów z nim nie ma - stwierdził Tomasz Lenz, odnosząc się do priorytetów obecnego prezydenta.

Jednak prof. Domański wskazywał, że Andrzej Duda, nawet jeśli przez część opinii publicznej oceniany jest negatywnie, może liczyć na spore poparcie. - Można kogoś negatywnie oceniać pod kątem konkretnych poczynań, ale lepiej na niego zagłosować, bo jest to ktoś przewidywalny - wyjaśniał.

Jego słowa może potwierdzać najnowszy sondaż "Rzeczpospolitej", która zapytała, kto powinien być kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta w kolejnych wyborach. Tu najwięcej, bo 32 proc. pytanych, wskazało właśnie Dudę. Również on wygrywa potencjalne starcie z Donaldem Tuskiem w drugiej turze wyborów - tu stosunek głosów wynosi 50 do 45.

To jaka ocena?

Prof. Domański, poproszony o wystawienie oceny Andrzejowi Dudzie za pierwsze trzy lata jego prezydentury, po chwili wahania powiedział: trzy plus.

WIĘCEJ audycji o prezydenturze Andrzeja Dudy znajdziesz TUTAJ >>>

3 lata prezydentury Andrzeja Dudy w Radio TOK FM [OPINIE]

Jak oceniasz trzy lata prezydentury Andrzeja Dudy?

DOSTĘP PREMIUM