Jak latać za śmiesznie małe pieniądze w atrakcyjne miejsca? Podpowiadają Szalone Walizki

- Trzeba się zalogować w kilku aplikacjach i ustawić sobie powiadomienia. Do tego mieć niezły refleks i umieć szybko podejmować decyzje - blogerzy tłumaczą, jak wyłapywać błędne oferty linii lotniczych.

Autorzy bloga Szalone Walizki relacjonują na nim swoje liczne wyprawy i zarażają Czytelników pasją do podróżowania. Skąd mają czas na kolejne wyprawy?

Czytaj też: Pracownicy Ryanair stracili cierpliwość. "Trzeba umieć dzielić się zyskiem"

Jak mówią autorzy bloga, podróżowanie da się pogodzić z “normalnym” trybem życia.

- Jesteśmy jak przeciętni Kowalscy, pracujemy, mamy tyle urlopu, ile mamy. Dorota prowadzi własną działalność, więc jest trochę bardziej elastyczna - przekonywali w TOK FM.

Podróżnicy starają się latać jak najtaniej, dlatego wyłapują błędy w ofertach linii lotniczych - czasem bilety są o wiele tańsze, niż powinny. Jak szukać takich ofert?

Aplikacja i dobry refleks

- Trzeba się zalogować w kilku aplikacjach, np. Fly4free (strona i aplikacja zajmująca się wyszukiwaniem okazji zakupu tanich biletów lotniczych - przyp. red.) i ustawić sobie powiadomienia. Wtedy dostaje się informacje o niesamowicie niskich cenach - tłumaczą. Dodają, że trzeba się wykazać dobrym refleksem i zdolnością szybkiego podejmowania decyzji.

 - Jeżeli linia zorientuje się, że jest błąd, potrafi błyskawicznie wycofać ofertę, więc trzeba się spieszyć. Trzeba być przygotowanym na to, że bilet jest np. na za kilka miesięcy i musimy w 5 minut podjąć decyzję, że wtedy znajdziemy czas na podróż - uprzedzają blogerzy.

Jak mówią, łowców promocji jest bardzo dużo w całej Europie. - Nie myślimy o nich jako o konkurencji. Cieszymy się, że ktoś poleci na koniec świata w niskiej cenie - przekonują.

Z podcastu dowiesz się więcej! Posłuchaj o podróżach popularnych blogerów:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM