"Jakie ma pan prawo min. Błaszczak, by oceniać nasz patriotyzm?". Mocna odpowiedź Adamowicza ws. Westerplatte

Prezydent Gdańska oczekuje przeprosin od szefa MON. Chodzi o sugerowania przez min. Błaszczaka, że Paweł Adamowicz to opcja niemiecka. Źródłem konfliktu są obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej.

- Nazywam się Paweł Adamowicz. Jestem prezydentem miasta Gdańska narodowości polskiej. Mój tata, 90 lat temu, urodził się w Wilnie, w polskim Wilnie. W UM w Gdańsku używamy na co dzień języka polskiego i gdańszczanie w swojej większości są narodowości polskiej - tak prezydent Gdańska zaczął konferencję prasową. W ten sposób Paweł Adamowicz odpowiedział na zarzutu i sugestie szefa MON Mariusza Błaszczaka.

Jak podkreślił, minister obrony "próbuje  sugerować, że my - gdańszczanie - jesteśmy opcji niemieckiej".

- Nie pierwszy raz przedstawiciel PiS obraża gdańszczanki i gdańszczan. Nie pierwszy raz dzieli Polaków na lepszych i gorszych. To jest skandal. Panie ministrze, pan się nie liczy ze słowami - mówił Adamowicz.

Na Westerplatte bez wojska?

Powodem konfliktu na linii władze Gdańska - szef MON są obchody 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Min. Błaszczak poinformował, że prezydent Adamowicz nie zaprosił na uroczystości wojska.

- Jest to skandal, to sytuacja nie do pomyślenia. Przypominam prezydentowi Gdańska, że Gdańsk jest częścią Rzeczypospolitej Polskiej, a Westerplatte to miejsce symboliczne, pokazujące męstwo polskiego żołnierza - mówił.

Prezydent Gdańska wyjaśnił, że winę za całą sytuację ponosi MON. Bo to decyzją ministerstwa przed rokiem uniemożliwiono harcerzowi odczytanie Apelu Poległych.

- Wojsko Polskie od 20 lat jest na Westerplatte, będzie w tym roku, przyszłym i zawsze, ale harcerze mają prawo odczytać Apel Pamięci. W zeszłym roku w tej kwestii zostałem okłamany. Nie mamy zaufania do partyjnego kierownictwa MON - podkreślił Adamowicz.

Jak stwierdził, "wojsko jest częścią Westerplatte, jego przedstawiciele są zaproszeni". - Nie udamy tylko politycznemu kierownictwu MON. Rok temu zostaliśmy oszukani. Jakie ma pan prawo ministrze Błaszczak oceniać nasz patriotyzm? Oczekujemy przeprosin - powiedział podczas specjalnej konferencji prasowej.

Apel Poległych bez harcerzy

To co wydarzyło się 1 września 2017 roku zarówno władze Gdańska jak i harcerze odebrali ten gest jako policzek.

Apel na Westerplatte miał przeczytać harcerz. Adamowicz: Zablokowali go ludzie Macierewicza>>>

Trzeba przypomnieć, że pierwsze oficjalne obchody w 1999 roku odbywały się właśnie we współpracy z ZHP, sam związek przypomina, że jeszcze wcześniej drużyny harcerskie same organizowały rocznicowe apele, wojsko i władze państwowe dołączyły dopiero po kilku latach.

Rząd chce Westerplatte

Warto przypomnieć, że rządzący są bardzo zainteresowani Westerplatte. Mianowany przez min. Piotra Glińskiego dyrektor Muzeum II Wojny Światowej - Karol Nawrocki - zaproponował prezydentowi Gdańska odkupienie terenu za dwa miliony złotych.

Czytaj więcej: Plac Piłsudskiego już przejęty. Westerplatte kolejne na liście? "Zagadką jest nie czy, a kiedy"

Na przejętym od Gdańska Westerplatte miałoby powstać muzeum plenerowe. Realizacja planów przedstawionych przez Nawrockiego ma kosztować ok. 100 mln zł.

Pieniądze potrzebne są m.in. na odbudowę zniszczonej w czasie wojny stacji kolejowej i placówki "Fort".

Władze Gdańska kategorycznie odrzucają propozycję oddania Westerplatte.

DOSTĘP PREMIUM