"Władza zaprezentuje, co sobie kupiła". Samoloty dla VIP-ów na wojskowej paradzie

Na paradzie 15 sierpnia, zamiast śmigłowców dla wojska, których PiS cały czas nie kupił, przelecą nad głowami widzów... samoloty dla VIP-ów. Wg Tomasza Siemoniaka, dowodzi to "kompletnej bezczelności".

15 sierpnia mamy być świadkami największej parady po 1989 roku. Żeby podkreślić jej wyjątkowość, defilada odbędzie się w innym miejscu, niż ostatnie - nad Wisłą, u stóp warszawskiego Starego Miasta.

- We Francji się mówi, że dzięki defiladom państwo pokazuje, że dobrze wydaje pieniądze obywateli - mówił w TOK FM Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Co zobaczą więc w najbliższą środę polscy podatnicy? Między innymi zupełnie cywilne samoloty, kupione do transportowania VIP-ów. Nad głowami widzów przelecieć mają  samoloty  G550 i Boeing 737 w otoczeniu F-16.

- Władza zaprezentuje więc, co kupiła sobie, a nie, co kupiła w obronie polskiego społeczeństwa, czyli nowoczesny sprzęt za podatki obywateli - komentował Wroński w rozmowie z Agatą Kowalską.

"Pachnie Polską Fundacją Narodową"

Pomysłem, by wojskową paradę uświetniły cywilne samoloty, oburzony jest były szef MON Tomasz Siemoniak.

Dyskutując na Twitterze z Pawłem Wrońskim napisał: Macierewicz, prezydent Duda i PiS zrujnowali przez blisko 3 lata armię. Zahamowali modernizację. Kupili samoloty dla VIP za 4 mld zł z pieniędzy na wojsko. W części bez przetargu, łamiąc procedury. Wysłanie tych samolotów władzy na defiladę dowodzi kompletnej bezczelności!.

Były minister obrony dodał też, że skoro mają lecieć samoloty dla VIP-ów, to równie dobrze w defiladzie mogą wziąć udział "ocalałe po rządach PiS limuzyny rządowe", nawiązując do licznych wypadków i stłuczek z udziałem rządowych aut. "Defilowanie samolotów VIP nad obywatelami, którzy płacą za nie 4 mld zł pachnie Polską Fundacją Narodową" - podsumował Siemoniak.

Były szef resortu finansów Jacek Rostowski, komentując opinie Siemoniaka, napisał: To niepojęte! 4 mld zł na samoloty VIP dla władzy? To 1/4 wydatków wojska na sprzęt! Ale rozumiem, że przydadzą się - by polecieć do Moskwy i klęknąć przed nowym Carem, bo nic innego nie pozostanie przy obecnej polityce zbrojeniowej PiS.

Przypomnijmy, zerwanie rozmów na temat zakupu dla polskiej armii śmigłowców Caracal to jedna z najgłośniejszych decyzji Antoniego Macierewicza, byłego już szefa MON.

"Macierewicz był takim szkodnikiem dla wojska, że własny obóz się go pozbył". Gen. Koziej o stanie polskiej armii

Czytaj też: Rząd nie chce Caracali, woli Black Hawki. Co mówili Macierewicz, Szydło, Airbus? I jak się do tego mają fakty? [KALENDARIUM]>>>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu! Agata Kowalska rozmawiała z Pawłem Wrońskiem także o tym:

  • po co w ogóle organizować defilady wojskowe
  • czy Wisłą może przypłynąć polski okręt podwodny
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM