Wspólnota mieszkaniowa usunęła z kamienicy ślady z Powstania Warszawskiego. "To była cenna pamiątka"

Wspólnota mieszkaniowa zatarła ślady z czasów Powstania Warszawskiego na kamienicy, która była jedyną pamiątką po najważniejszej reducie powstańczej - Centralnym Dworcu Pocztowym.

O zniszczeniu wojennej pamiątki poinformował Wojciech Kacperski, socjolog miasta i przewodnik po Warszawie, który na co dzień pracuje w Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy

- Wspólnota zatarła ślady Powstania Warszawskiego na swojej kamienicy. To były jedyne ślady po obecności najważniejszej reduty powstańczej - Centralnego Dworca Pocztowego - i ciężkich walk o nią stoczonych - mówi Wojciech Kacperski. 

Kamienica z burzliwą historią 

Ślady po kulach zniknęły z kamienicy znajdującej się przy ul. Chmielnej 73 b wzniesionej w latach 20. XX w. - według projektu Adolfa Inatowicza-Łubiańskiego - dla pracowników PKP. To potężny budynek z trójkątnymi wykuszami i mnóstwem śladów po pociskach. W Powstaniu Warszawskim bronili go żołnierze AK Zgrupowania „Chrobry II”.

Od czerwca trwa tu remont. Podczas remontu elewacji zniknął również saperski napis z 1945 roku: "Dom sprawdzony. Min nie ma". O zabezpieczenie napisu bezskutecznie walczyli społecznicy ze Stowarzyszenia „Kamień i co? Ratujemy warszawskie zabytki”. Okazało się, że remont kamienicy nie został uzgodniony ani ze stołecznym, ani z wojewódzkim konserwatorem. 

Budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej. Próbowaliśmy się z nią wczoraj skontaktować, ale nikt nie odbierał telefonu. 

Zobacz także: Ani Błaszczak, ani Duda nie pofatygowali się na pogrzeb Ścibor-Rylskiego

 "Zakłamywanie historii"

Jak podkreśla Kacperski, w ramach remontów przedwojennych kamienic, które noszą ślady walk powstańczych z 1944 roku, odstępuje się od usuwania śladów po kulach. Choć jeszcze w latach 90. i  wczesnych 2000 takie ślady usuwano. 

Jednym z głośnych przykładów takiego wyczyszczenia historii z fasady budynku jest przypadek budynku z Placu Dąbrowskiego 1 w Warszawie. Podczas przebudowy na budynek biurowy na fasadzie zostawiono tylko mały fragment, podpisany, że są to ślady po kulach z czasów powstania. 

- Na szczęście elementy dziedzictwa historycznego, jakim niewątpliwie są ślady po walkach powstańczych, zwykle są zachowywane. Co więcej: wchodzą w skład odnowionych elewacji - mówi Wojciech Kacperski. 

Przykładem mogą być kamienica Wilcza 71, czy szkoła przy ul. Czarnieckiego 49 na warszawskim Żoliborzu. Nawet ogrodzenie posiadające ślady po walkach z Powstania Warszawskiego można było zachować - jak w przypadku remontu Szpitala Dziecięcego przy ulicy Kopernika.

- Usuwanie tych śladów to zakłamywanie historii i usuwanie z przestrzeni miejskiej śladów naszej tożsamości, niezależnie od tego, co sądzimy o Powstaniu Warszawskim - podkreśla Kacperski, dodając, że historyczne ślady nie obniżają wartości kamienicy.

- Czy można w ogóle tak o tym myśleć? Idąc tą drogą, obudzimy się kiedyś w mieście pozbawionym wszystkich znaków z naszej przeszłości. Sami będąc pozbawieni tożsamości - podsumował.

74. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

DOSTĘP PREMIUM