Biedroń zostawi Słupsk i zawalczy o Polskę? "Nigdy nie był w prawdziwym ogniu walki"

Robert Biedroń nie potwierdza na razie informacji o "Kocham Polskę", ogólnopolskim projekcie politycznym, który miałby założyć. - Jeśli tak zrobi, podejmie się ryzykownego zadania - komentował Marcin Piasecki.

Prezydent Słupska przyznał podczas jednej z rozmów w TOK FM, że jeśli chodzi o jego start w wyborach samorządowych, to "sytuacja jest dynamiczna".

- Mam dylemat, czy kandydować i dokończyć swoją kadencję, czy kandydować i w pewnym momencie realizować się w polityce na szczeblu ogólnopolskim, czy nie kandydować w ogóle. Najbardziej racjonalny jest trzeci wariant. Bo jeśli będę kandydować na prezydenta Słupska, to może się okazać, że będziemy mieć komisarza wyborczego z PiS i przez pół roku PiS będzie rządziło w Słupsku - tłumaczył wtedy Biedroń.

Samorządowiec nie chciał jednak zdradzić, czy i kiedy założy nowe ugrupowanie działające na szczeblu krajowym. Według wczorajszych (13 sierpnia) informacji "Gazety Wyborczej" Robert Biedroń nie będzie kandydować na drugą kadencję i założy projekt polityczny "Kocham Polskę". Ogólnopolska inicjatywa miałaby wystawić kandydatów do Parlamentu Europejskiego

Kolejnym sprawdzianem dla nowej formacji byłyby wybory parlamentarne, a potem może i prezydenckie.   

Na razie polityk nie potwierdził tych informacji. Stwierdził jedynie, że plotka szybko się roznosi. 

- Czyli ma wash & go. Dobrze, że o nim mówią, ale z drugiej strony do niczego się jeszcze nikomu nie zobowiązał - skomentował prowadzący Poranek Jan Wróbel. 

Robert Biedroń ma szansę na stworzenie trwałej koalicji?

Marcin Piasecki z "Rzeczpospolitej" stwierdził, że jeśli plotka okaże się prawdą, wówczas Robert Biedroń podejmie się "nieprawdopodobnego ryzykownego zadania".

- Na palcach jednej ręki można chyba policzyć trwałe polityczne projekty samorządowców - stwierdził publicysta oraz wymienił kilka atutów Biedronia. - Jest politykiem niekonwencjonalnym, sympatycznym, umiejącym się komunikować, ale nie wiem, czy to wystarczy na poważny projekt polityczny - zaznaczył dziennikarz. 

Zdaniem Martyny Bundy z "Polityki" Robert Biedroń może zyskać duże poparcie wśród osób młodych. - Bo nie jest już taki młody, ale ma młodzieńczy sznyt - podkreśliła gościni TOK FM. 

Czytaj też: Andrzej Duda spotkał się z opozycją ws. nowej ordynacji do PE. "Weto jest prawie pewne"

Bartłomiej Radziejewski z "Nowej Konfederacji" podkreślił, że w polskiej polityce "jest głód nowych twarzy" i że co pewien czas następują wymiany elit politycznych. - Mam poczucie, że ten moment się zbliża w Polsce - ocenił.

Problemem, który dostrzegli wszyscy komentatorzy, z którym nie wiadomo jak poradzi sobie samorządowiec, jest z zacięta walka polityczna o wysokie stanowiska. 

- Biedroń nie znalazł się jeszcze nigdy w prawdziwym ogniu walki politycznej. Takiej z wyciąganiem wszystkich brudów. Pytanie, czy przetrzyma ten ostrzał i jak na niego odpowie - zastanawiał się Marcin Piasecki.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy wojsko powinno brać udział w uroczystościach na Westerplatte;
  • czy Polacy lubią niemrawych prezydentów;
  • jak rozliczyć obecną władzę.
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM