Czarna lista pacjentów nie podoba się Ministerstwu Zdrowia. Urzędnicy proponują inne rozwiązanie

Ministerstwo Zdrowia i NFZ krytykują pomysł czarnej listy pacjentów, którzy umawiają się na wizyty lekarskie, a potem nie przychodzą. Urząd Ochrony Danych Osobowych zapowiada kontrolę portalu.

Portal niesolidnypacjent.pl, którego twórcą jest dentysta z Gliwic Marcin Krufczyk, ma pomóc w walce z niesumiennymi pacjentami. Chodzi o osoby, które umawiają się na wizyty, ale na nie nie przychodzą i nie uprzedzają o tym. W gabinecie gliwickiego stomatologa na umówione wcześniej wizyty codziennie nie stawia się 20-40 proc. pacjentów.  

Z bazy zawierającej numery telefonów korzysta już blisko 150 gabinetów.

Pomysł lekarza z Gliwic krytykują resort zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia.

"Portal to nie jest dobre rozwiązanie"

Według danych śląskiego oddziału NFZ, ok. 10 proc. pacjentów nie przychodzi na umówione wizyty. Ale zdaniem Jerzego Szafranowicza, to nie uprawnia lekarzy do tworzenia baz z danymi takich pacjentów. - Na takiej liście może się znaleźć pacjent, który miał zawał mięśnia sercowego; nie mógł przyjechać do lekarza, bo miał tragedię rodzinną . I niesłusznie na takiej liście będzie - argumentował szef Śląskiego NFZ w rozmowie z reporterką TOK FM.

Problem niesolidnych pacjentów dostrzega też wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Ale podkreśla, że portal to nie jest dobre rozwiązanie. W resorcie trwają prace "nad uszczelnieniem systemu". - Będą konkretne propozycje: powiadamiania za pomocą SMS-ów albo telefonu - zapowiedział.

Bazą niesolidnych pacjentów zajmie się Urząd Ochrony Danych Osobowych. Szefowa instytucji zapowiada kontrolę, która sprawdzi, czy lista pacjentów nie narusza przepisów RODO i czy nie ogranicza dostępu do świadczeń medycznych.

Czy czarna lista pacjentów to dobry pomysł?

DOSTĘP PREMIUM