Pozwała Kaczyńskiego i złożyła doniesienie na... samą siebie. Obywatelka Malinowska kontra państwo PiS

Działaczka Obywateli RP, Krystyna Malinowska, która procesowała się z prezesem PiS o naruszenie dóbr osobistych, cały czas pozostaje aktywna. Chce pokazać innym "jak egzekwować swoje prawa".

Krystyna Malinowska, bydgoszczanka, matka i babcia wytoczyła w 2015 roku proces Jarosławowi Kaczyńskiemu za użycie sformułowania "gorszy sort". Jak mówiła: walczy z państwem PiS o zachowanie demokratycznych wartości w Polsce. 

 - Kiedy pan Jarosław Kaczyński zaczął nas tak wyzywać, poczułam się źle. Pomyślałam sobie: kurcze, w czym jestem aż taka gorsza, żeby mnie tak nazywać - tłumaczyła w rozmowie z reporterką TOK FM.

Przypomnijmy, że prezes PiS nazwał "gorszym sortem" Polaków, którzy protestowali przeciwko rządom jego partii: „Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicę. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. Ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony”

Krystyna Malinowska, która już wtedy działała w Obywatelach RP i brała udział w kontrmiesięcznicach smoleńskich, poczuła się osobiście urażona wypowiedzią Kaczyńśkiego.

Sąd pierwszej instancji sprawę oddalił w kwietniu 2018 roku, ale Malinowska złożyła apelację. 

Czytaj też: Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać za słowa o "gorszym sorcie". Jest decyzja sądu

Zawiadomienie do prokuratury na... samą siebie

To nie był koniec jej obywatelskiej aktywności. Kobieta złożyła bowiem też zawiadomienie do prokuratury na samą siebie, po tym, kiedy nakleiła na biurze posła Krzysztofa Czabańskiego kartki z napisem "PZPR". 

Uważała, że w ten sposób walczy o obywatelskość.

Teraz jeździ po regionie z grupą Obywateli RP, by budzić świadomość obywatelską wśród Polaków. - Żeby wiedzieli, jak mogą egzekwować swoje prawa - wyjaśniała działaczka. 

Działaczką Obywateli RP pani Krystyna jest od grudnia 2015 roku, kiedy to została wyrzucona z bydgoskiego oddziały KOD. Niedługo po tym zaczęła działać razem z Pawłem Kasprzakiem. 

Adam Michnik o "kompleksie", jaki ma Kaczyński. "Trzeba szukać wyjaśnień w życiu osobistym"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM