"Za tym tęczowym kawałkiem materiału stoi człowiek". Kowalska odpowiada Wróblowi i Sutrykowi [POLEMIKA]

- Tęczowa flaga to protest ludzi LGBTQIA przeciwko takiemu traktowaniu, przeciwko takiej dyskryminacji. Ta tęcza to symbol naszej godności. I dumy - pisze dziennikarka Agata Kowalska.

Agata Kowalska odniosła się do rozmowy Jana Wróbla z Jackiem Sutrykiem, kandydatem na prezydenta Wrocławia, który w TOK FM przestrzegał przed nadmiernym wykorzystywaniem przestrzeni publicznej i środków transportu do manifestowania swoich poglądów. Polityk, komentując tęczowe flagi na poznańskich tramwajach, powiedział: "Może dobrze było pomyśleć, aby neutralizować akurat w podmiotach publicznych tego typu zjawiska". W dalszej części audycji prowadzący Jan Wróbel zapytał się, jak polityk zareagowałby na to, gdyby we Wrocławiu pojawiły się czerwone flagi z sierpem i młotem

*** 

Zauważyli Państwo, że w tej wymianie zdań ani razu nie pada słowo lesbijka? Ani gej? Ani transpłciowość? W ogóle nie rozmawiano o ludziach, tylko o kawałku materiału.
Problem polega na tym, że skutki tej rozmowy, a także wcześniejszy oportunizm MPK w Poznaniu, dotykają prawdziwych ludzi, a nie kawałków materiału.

W Poznaniu i w Poranku Radia TOK FM nie toczy się spór o 6 kolorów na fladze. Toczy się spór o szacunek. O szacunek, którego dużej grupie ludzi w naszym kraju się odmawia. 

Ci ludzie są atakowani, wyzywani, wyrzucani z domów, wyrzucani z pracy i dyskryminowani w każdym możliwym sensie przez nasze państwo. Te osoby nie mogą się pobrać, troszczyć o wspólne dzieci, zadbać o pochówek partnera, dziedziczyć po sobie. W świetle polskiego prawa są dla siebie nikim. Nie mogą dokonać w godnych warunkach korekty płci i uzgodnienia dokumentów.

Tęczowa flaga to protest ludzi LGBTQIA przeciwko takiemu traktowaniu, przeciwko takiej dyskryminacji. Ta tęcza to symbol naszej godności. I dumy.

Porównywanie tęczowej flagi do flagi zbrodniczego reżimu albo mówienie o jej obraźliwym charakterze, o konieczności jej neutralizacji to jest jednoczesne powiedzenie polskim transom, gejom, queerom, lesbijkom i dzieciom tych wszystkich osób, że ich życie, ich prywatne życie to ideologia. I że trzeba jej zakazać. Albo ukryć. Albo zneutralizować – cokolwiek miałoby to znaczyć.

W Radiu TOK FM szczycimy się tym, że mamy różnych dziennikarzy o różnych poglądach i że rozmawiamy z różnymi ludźmi o różnych poglądach. Ale w tym przypadku warto się zastanowić – czy to, co Jan Wróbel i Jacek Sutryk z taką lekkością mówili na antenie Radia TOK FM to były poglądy. Bo mnie się wydaje, że to była po prostu obrzydliwa i raniąca homofobia.

I, panowie, gdy następnym razem usłyszycie, że wybito szybę, bo na oknie była tęczowa naklejka albo poturbowano młodą dziewczynę z tęczową naszywką na plecaku, albo napluto na młodego ojca, bo na dziecięcym rowerku był tęczowy znaczek - gdy to znów się wydarzy, tak jak wydarzało - to zastanówcie się, czy ta nienawiść i przemoc nie wykluła się po Waszej rozmowie. W Poranku Radia TOK FM, w opiniotwórczym radiu, które słychać w największych miastach w Polsce.

A poza tym wieszanie flag z sierpem i młotem jest zakazane. Przez polską Konstytucję. A równość i godność jest przez nią gwarantowana. I powinien to wiedzieć i kandydat na prezydenta dużego miasta, i dziennikarz opiniotwórczego radia.

- Agata Kowalska

Zobacz także: "Gasi Pan obywatelski płomień". Lempart odpowiada Sutrykowi i potępia "farbowanych opozycjonistów"

DOSTĘP PREMIUM