Stan polskiej armii? "Robi się z niej złomowisko. Na paradę wyjechał sprzęt muzealny"

- Na paradę wyjechał sprzęt muzealny, a teraz prezydent leci do Australii kupić kilkudziesięcioletnie okręty - powiedział na antenie Radia TOK FM poseł Marek Sowa.

Andrzej Duda chce przeznaczać na obronność 2,5 proc. PKB - zapowiedział to na defiladzie w Warszawie. W swoim wystąpieniu prezydent zapowiedział, że będzie dążyć do zwiększenia wydatków na obronność. 

- Pan Prezydent pełni swoją funkcję już trzy lata. Przez ten czas dopuszczał do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca. Mam na myśli dwuletni okres rządów Macierewicza w Ministerstwie Obrony Narodowej. W tym okresie siła polskiego wojska tylko słabła -  ocenił Marek Sowa, poseł Nowoczesnej i były marszałek województwa małopolskiego.

Czy w obliczu wojny jesteśmy bezbronni?

Zdaniem gościa Radia TOK FM, nie zrobiono w tym czasie ani jednego kroku w stronę modernizacji armii. Nowy sprzęt nie jest kupowany, a programy przyjęte w poprzedniej kadencji są zmieniane albo w ogóle nierealizowane.

- Jesteśmy obecnie bezbronni. Czy defilada pokazała, że jesteśmy bezpieczni? Eksperci mówią, że wyjechał na nią sprzęt muzealny. Zwieńczeniem wczorajszego wystąpienia prezydenta jest jego dzisiejsza podróż do Australii, gdzie jedzie kupić kilkudziesięcioletnie okręty. To pokazuje, jak minister Błaszczak i prezydent Duda myślą o modernizacji polskiej armii. Chcą z niej zrobić złomowisko - przekonywał Marek Sowa.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się z niej:

  • Co oznacza prezydenckie weto w sprawie ordynacji do Parlamentu Europejskiego?
  • Czy Robert Biedroń będzie kandydował na Prezydenta RP?
  • Czy Koalicja Obywatelska ma szansę w najbliższych wyborach?

"Macierewicz był takim szkodnikiem dla wojska, że własny obóz się go pozbył". Gen. Koziej o stanie polskiej armii

DOSTĘP PREMIUM