"Stoimy w błocie po kostki". Autor książki o pedofilii w polskim Kościele o "kulturze milczenia"

Wg Artura Nowaka "prędzej czy później" spotkamy się z "olbrzymią falą" dot. skandali pedofilskich w polskim Kościele. - Ofiary nie chcą modlitwy, one chcą być wysłuchane - mówił współautor książki o pedofilii w polskim Kościele.

Według raportu prokuratury stanu Pensylwania, co najmniej 1000 dzieci było ofiarami 300 księży-pedofilów z tamtejszej diecezji. Najmłodsza miała zaledwie 1,5 roku. Choć większość sprawców uniknie kary, bo albo zmarli, albo przestępstwo się przedawniło, sprawa może mieć poważne konsekwencje dla byłego ordynariusza diecezji.

Kardynał Donald W. Wuerl, obecnie metropolita Waszyngtonu, oskarżany jest o to, że w latach 1988-2006 miał tuszować skandal. - "The Washington Post" informuje, że może dojść do dymisji kardynała. Mamy do czynienia z ohydnymi przestępstwami  - mówił w TOK FM pisarz i publicysta Artur Nowak.

Jak stwierdził, już niedługo dowiemy się o podobnych skandalach dotyczących innych krajów. - Wyjdzie nam niedługo Peru, Honduras. Jestem w kontakcie z tamtejszymi działaczami na rzecz pokrzywdzonych. To są ogniska zapalne - ocenił.

Czytaj też: "Czy biskupi i uczniowie pójdą do kina na "Spotlight?">>>

Co z Polską?

Nowak to współautor - wraz z Małgorzatą Szewczyk-Nowak - książki "Żeby nie było zgorszenia", o pedofilii w polskim Kościele.

- W Polsce się mówi, że jest zero tolerancji dla pedofilii, że modlimy się za ofiary. Ale ofiary nie chcą modlitwy, one chcą być wysłuchane. Rozmawiałem z ponad setką ofiar księży-pedofilów. To są rzeczy skandaliczne: nie ma żadnej wiadomości zwrotnej ze strony Kościoła, nie ma pytania, czy może trzeba pomóc. Przedmiotowo widzimy sam fakt - zgwałcenia, wykorzystania. A tak naprawdę nie widzimy tego, co najważniejsze, traumy, która trwa potem 20-30 lat - mówił w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Wg gościa TOK FM w kwestii radzenia sobie z tym zjawiskiem i ujawniania przypadków pedofilii jesteśmy "40-50 lat za Stanami Zjednoczonymi". Przede wszystkim polska hierarchia przekonuje, że nie ma danych dotyczących skali zjawiska. A to nie jest prawda. - Przecież wiemy, że w każdej diecezji są dokumenty, które pokazują, jaka jest skala - podkreślił.

Czytaj też: Proboszcz z Lipy przyznał się do molestowania ministrantów>>>

Zdaniem Adama Nowaka milczenia, unikania ujawniania faktów nie da się ciągnąć w nieskończoność.

- Z jednej strony mamy do czynienia z sytuacją, że abp Wacław Depo machał ostatnio (podczas kazania na Jasnej Górze - red.) ewangelią, mówił że jest ważniejsza niż konstytucja. A z drugiej strony stoimy w błocie po kostki. Jest więc pytanie o wiarygodność - stwierdził.

I dodał, że w Polsce "prędzej czy później spotkamy się z ogromną falą" dotyczącą przypadków pedofilii wśród duchownych.

Jest szansa na zmianę kursu?

Publicysta zwrócił uwagę, że wśród najbardziej znanych polskich hierarchów są tacy, którzy są zamieszani w sprawy obyczajowe, tolerowali, bronili sprawców tego rodzaju czynów.

- Weźmy np. abp Henryka Hosera i sprawę z warszawskiego Tarchomina. Ksiądz po wyroku karnym dalej sprawował swój urząd, opiekował się ministrantami. Weźmy sprawę kardynała Marka Jędraszewskiego (obecny metropolita krakowski - red.), który chronił abp Juliusza Paetza, zbierał podpisy i łamał sumienia dziekanów i proboszczów w Poznaniu, by go poparli. Takie osoby są przy głosie, to one obecnie stanowią głos polskiego Kościoła - stwierdził współautor książki "Żeby nie było zgorszenia".

Czytaj też: "Poznaliśmy świetnego księdza z Polski, któremu dzieci się kłaniały. A on był pedofilem na Dominikanie">>>

Przypomnijmy, sprawa arcybiskupa Paetza to jeden z najgłośniejszych obyczajowych skandali w polskim Kościele. Duchownemu zarzucono molestowanie seksualne kleryków i księży. Sprawę media ujawniły w 2002 roku. Hierarcha nie przyznał się do zarzucanym mu czynów, ale złożył na ręce Jana Pawła II rezygnację z obowiązków poznańskiego metropolity.

POSŁUCHAJ: Pedofilia w Kościele - opowieści ofiar, komentarze, milczenie Kościoła [WSZYSTKIE AUDYCJE]

Ze skandalami pedofilskimi musiały się zmierzyć nie tylko Stany Zjednoczone, ale też m.in. Chile, Australia czy Irlandia, uznawana za jeden z najbardziej katolickich krajów na świecie.

Przed kilku laty irlandzki premier Enda Kenny oskarżył Watykan o lekceważenie gwałtów i torturowania dzieci w imię ocalenia władzy oraz reputacji Kościoła katolickiego. Wystąpienie szefa irlandzkiego rządu było pokłosiem publikacji raportu dotyczącego nadużyć w diecezji Cloyne w hrabstwie Cork.

"Kultura milczenia nie zdaje już egzaminu"

- Obserwuję, że nastroje, jeśli chodzi o polski Kościół, bardzo się radykalizują. Dopóki nie będzie on chciał rozładować tej atmosfery poprzez podjęcie dialogu pokrzywdzonymi, poprzez ujawnienie skali pedofilii, to nie widzę szans, by był jakiś odwrót od tego, co obecnie. Kultura milczenia nie zdaje już egzaminu - ocenił Artur Nowak.

Według niego to biskupi ponoszą winę za coraz większy odpływ wiernych.

- Badania pokazują, że jesteśmy liderem, jeśli chodzi o młodych, którzy nie biorą udziału w mszach, nie przyjmują sakramentów. Inne badania pokazują, że największy problem z wiarygodnością Kościół ma właśnie jeśli chodzi o pedofilię i angażowanie w politykę. A Kościół w to brnie. Brnie w stronę przepaści, skończymy jak Irlandia - podsumował gość TOK FM.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu! W rozmowie mówiono też o:

  • reakcji Watykanu na raport dotyczący pedofilii w Pensylwanii,
  • pontyfikacie Jana Pawła II, który "ignorował" problem pedofilii.

DOSTĘP PREMIUM