Andrzej Rozenek: Dość już tego picu. Za chwilę Patryk Jaki obieca, że Warszawa zdobędzie dostęp do Bałtyku

- Jeden rozdaje kiełbaski, drugi jabłka. Dla Warszawy nic z tego nie wynika - komentuje swoich rywali Andrzej Rozenek, kandydat SLD w wyborach na prezydenta Warszawy.

Coraz bardziej zacięta staje się walka o głosy przed jesiennymi wyborami na prezydenta Warszawy. Z najnowszego sondażu dla "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że w pierwszej turze wyborów w Warszawie - 37 proc. głosów zdobyłby w Rafał Trzaskowski z PO. Jego największy konkurent Patryk Jaki ze Zjednoczonej Prawicy mógłby liczyć na 33 proc. głosów.

Czy warszawiacy są szczęśliwi?

Trzecie miejsce w sondażu zajął kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Andrzej Rozenek. Przedstawiciel Lewicy przyznał w TOK FM, że jest zadowolony. Mimo że poparcie dla niego wynosi 4 procent.

- Nawet nie rozpoczęliśmy jeszcze kampanii, a już znalazłem się na trzecim miejscu. Zdaję sobie sprawę, że mój wynik jest sporo słabszy od dwóch pierwszych. Jednak wierzę, że kiedy przedstawimy swój program, słupki pójdą w górę - powiedział w rozmowie z TOK FM Andrzej Rozenek, który chce być alternatywą dla dwóch popularnych kandydatów. - Jeden rozdaje kiełbaski, drugi jabłka. Dla Warszawy nic z tego nie wynika - komentuje Rozenek. 

- Dosyć już tego picu, który sprzedają wszyscy kandydaci. Jeszcze chwilę potrwa ta kampania i Patryk Jaki nam obieca, że Warszawa zdobędzie dostęp do Bałtyku - mówi dalej Andrzej Rozenek. I dodaje, że trzeba zapytać warszawiaków o to, czy są szczęśliwi, dobrze się im tu żyje i czy jest to miasto, w którym wszystko jest zorganizowane najlepiej, jak się da. Według Rozenka - nie.

Wśród palących problemów stolicy wymienia m.in. komunikację, bezpieczeństwo i dostępność miasta dla osób starszych i z niepełnosprawnościami.

Grill z Jakim: Czy życzy sobie pani kiełbaskę?

DOSTĘP PREMIUM