Wiemy, jak wygląda przesłuchanie przed KRS. Posłuchaj nagrania dokonanego przez sędziego Gąciarka

- Chcę doprowadzić do kontroli przed NSA ustawy o SN. Byśmy sprawdzili przed sądem, a nie w sposób polityczny, czy ustawa jest zgodna z konstytucją - mówił przed KRS Piotr Gąciarek. Nagrał trwające 8 min. przesłuchanie.

Od poniedziałku nowa KRS prowadzi przesłuchania kandydatów na nowych sędziów Sądu Najwyższego. Wśród tych, którzy zaprezentowali się już przez radą, jest Piotr Gąciarek ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Sędzia nagrał środowe przesłuchanie. Jak sam mówił, kandyduje do Sądu Najwyższego, by doprowadzić do "kontroli przed niezawisłym Naczelnym Sądem Administracyjnym ustawy o Sądzie Najwyższym". 

- Byśmy sprawdzili przed sądem, a nie w sposób polityczny, czy ustawa jest zgodna z konstytucją - podkreślił. Jak wyliczał sędzia Gąciarek, chodzi o sprawdzenie przez niezależny sąd "czy ustawa, która odsyła sędziów SN na emeryturę jest zgodna z konstytucją, czy KRS wybrana przez Sejm jest KRS, bo są poważne wątpliwości, czy obwieszczenie pana prezydenta o wolnych miejscach w SN - wbrew konstytucji i bez kontrasygnaty premiera jest ważne, a zatem czy ten konkurs jest ważny".

- Wszyscy obywatele i ja, jako sędzia,mamy prawo wiedzieć, czy startując na najwyższy urząd sądowy w Polsce uczestniczę w legalnym konkursie - podkreślił sędzia z Sądu Okręgowego w Warszawie.

"Ratowanie SN jest priorytetem"

O nagranie przebiegu prac KRS nie było łatwo. Sędzia Gąciarek na początku zgłosił wniosek o upublicznienie, który został odrzucony. Następnie kandydat do SN zgłosił wniosek, by jego kandydaturę rozpatrywano podczas posiedzenia plenarnego KRS, bo takie są transmitowane przez internet. Ale otrzymał decyzję odmowną.

I wtedy sędzia wyjął telefon i zapytał, czy może nagrywać. Członkowie składu nie mieli nic przeciwko

W przesłuchaniu sędziego brało udział dwóch sędziów z KRS i zasiadający w radzie poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski.

Według gościa TOK FM całą procedurę dotyczącą nowych sędziów podsumować można krótko: "Wielki bałagan i pośpiech". Wszystko po to, by jak najszybciej obsadzić stanowiska. Nim decyzję w sprawie przepisów dotyczących SN podejmie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zdaniem sędziego Gąciarka przesłuchania przed Krajową Radą Sądownictwa nie dotyczą dorobku zawodowego kandydatów. Co, jak ocenił, jest karygodne.

- Ja na przykład dołączyłem listę stu moich spraw. Na wszelki wypadek, bo nie było takiego wymogu. A nikt z komisji nie zainteresował się tym, jakie wyroki wydaję, czy mam pojęcie o prawie - wyliczał.

"Priorytet"

Piotr Gąciarek zgłosił swoją kandydaturę do Izby Karnej SN, bo jak mówił w TOK FM: "Ratowanie SN przed politykami, którzy chcą go zdewastować, jest priorytetem". 

Kluczowe jest, że procedura dotycząca obsady stanowiska w Sądzie Najwyższym zakłada możliwość odwołania się odrzuconych kandydatów do NSA. Takiego rozwiązania nie mają znowelizowane przepisy dotyczące KRS, dlatego sędziowie z Iustitii nie zgłaszali się do konkursu.

Sędzia Piotr Gąciarek tłumaczył w TOK FM dlaczego kandyduje do SN.

DOSTĘP PREMIUM