Patryk Jaki obiecuje na Mordorze metro. Ekspertka punktuje, dlaczego to się nie uda

- Nie ma takiej możliwości, by poprowadzić metro na warszawski Mordor - przekonuje doktor Dorota Celińska-Janowicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Doprowadzenie tam kolejki podziemnej zapowiedział kandydat na prezydenta miasta, Patryk Jaki, który - na przykładzie bułgarskiej stolicy, Sofii - chce dziś pokazać, że metro można budować szybciej i sprawniej, niż w Warszawie

Za dużo instalacji elektrycznych 

Tymczasem ekspertka od geografii przestrzennej, dr Dorota Celińska-Janowicz ostrzega na antenie TOK FM, że stacja metra na osławionym Mordorze to mrzonka. Komplikacją jest poprzemysłowy charakter dzielnicy, który utrudnia nawet budowę dróg. 

- Budowę utrudnia przede wszystkim cała masa instalacji znajdujących się pod ziemią. Często już okazywało się, że jakieś rozwiązanie nie jest możliwe do zrealizowania z uwagi na instalacje elektryczne, rury, infrastrukturę, która idzie pod ziemią - podkreśla  Celińska-Janowicz w rozmowie z Radiem TOK FM.

Ekspertka wylicza, że do zagłębia biurowców dociera tramwaj i kolej. Dlatego, zamiast drążyć tam tunel, należy zastanowić się, jak uniknąć powstania w Warszawie kolejnego Mordoru przy drugiej linii metra na Woli:

- Będzie tam około 50 tysięcy pracowników. Nawet jeśli nie będą oni w jednej sekundzie kończyć pracy, tylko będzie to rozłożone w czasie, fizycznie nie przedostaną się na stację. Będą stali w korku, żeby wejść do metra - tłumaczy ekspertka.

"Infrastruktura Sofii jest w opłakanym stanie"

Patryk Jaki nie tylko mówił o Sofii na konferencji prasowej, ale też poleciał do Bułgarii. Przed przyjazdem polityka aktywiści ze Spasi Sofia przygotowali filmik, w którym tłumaczą, dlaczego bułgarska stolica nie powinna być dla Warszawy przykładem w kwestii transportu zbiorowego.

- Sieć tramwajowa była niedofinansowywana przez dziesięciolecia, bo metro pochłania wszystkie środki i uwagę. W rezultacie infrastruktura jest w opłakanym stanie, a nasze tramwaje jeżdżą najwolniej ze wszystkich stolic Unii Europejskiej - tłumaczą.

DOSTĘP PREMIUM